Bolid zespołu Caterham dostanie nowy nos na Grand Prix Belgii, które odbędzie się w ten weekend.
Odpowiada za niego John Iley, a konstrukcja powstała w tunelu aerodynamicznym w Kolonii. Nos bolidu rzuca od razu się w oczy, ale poprawiony zostanie też dyfuzor.
Jak widać zespół po ostatnich zmianach w zarządzie przechodzi prawdziwą transformację. Restrukturyzacja zespołu powinna pozwolić im powalczyć o punkty, a co najważniejsze o 10 miejsce w klasyfikacji konstruktorów, dużo pieniędzy i przetrwanie w Formule 1.
Mnie najbardziej ciekawi, czy obecni kierowcy przetrwają te zmiany. Podobno ich przyszłość o zależeć będzie tylko i wyłącznie od wyników. „To bardzo proste: tak długo jak kierowcy będą się dobrze spisywać, zachowają swoje miejsca w bolidach” - powiedział Christijan Albers, nowy szef Caterhama.
Jak tylko pojawi się więcej zdjęć to znajdziecie je tutaj i na naszej Facebookowej stronie.


