Halowe Mistrzostwa Świata w Lekkiej Atletyce w Chinach zostały przełożone aż o rok na marzec 2021 roku. Wszystko spowodowane jest oczywiście koronawirusem. Na moment pisania tego tekstu zainfekowanych jest ponad 7000 osób i spowodował on 170 zgonów.
W międzyczasie zarówno kierownictwo Formuły 1, jak i rządząca FIA monitorują sytuację. Grand Prix Chin zaplanowane jest na 19 kwietnia. W Szanghaju wykryto już 66 przypadków zachorowań, jeden przypadek w tym mieście zakończył się już śmiercią, a dwie inne osoby pozostają w stanie krytycznym.
Wirus nadal się rozprzestrzenia, nie ma co do tego wątpliwości. Epidemia będzie trwała co najmniej jeszcze kilka miesięcy i może to dotyczyć także wyścigu Formuły 1.
Dwie inne międzynarodowe imprezy sportowe zostały odwołane w Chinach w ciągu ostatnich trzech dni. W poniedziałek turniej kwalifikacyjny koszykówki kobiet został przeniesiony z Foshan w Chinach do Serbii.
W niedzielę mecze kwalifikacyjne grupy B piłki nożnej kobiet w Australii, Chinach, Tajwanie i Tajlandii, które miały się odbyć w Wuhan, miały zostać przeniesione do Nanjing, ale zostały odwołane i teraz odbędą się w Sydney w lutym.
Masowe gromadzenie ludzi takie, jakie ma miejsce w trakcie Grand Prix, jest zbyt ryzykowane. Formuła 1 twierdzi, że jeśli dojdzie do odwołania Grand Prix Chin, to znalezienie miejsca na przeniesienie wyścigu na późniejszy termin jest mało prawdopodobne.

