Robert Kubica ma jutro pojechać po raz pierwszy od sześciu lat bolidem Formuły 1. Będzie to Lotus Renault z 2012 roku. Będą to prywatne testy zespołu Renault w Walencji wraz z testowym kierowcą zespołu Siergiejem Sirotkinem.
Polak w tym roku zrezygnował z startów w serii WEC. Następnie testował dwukrotnie bolidy serii GP3.
Prawdopodobnie zespół Renault przygotowuje następcę Jolyona Palmera w osobie Siergieja Sirotkina. Przy okazji na testy załapał się Robert, który chce się sprawdzić tyle lat po wypadku.
O tych testach informację przekazał serwis italiaracing.net
Wyzwanie jest duże. Niestety bolid dosyć stary i nie jest nawet zbliżony jeśli chodzi o przeciążenia do współczesnych konstrukcji.
Dla Polaka będzie to pierwszy powrót do bolidu F1 od 2011 roku. 31 stycznia 2011 odbyła się prezentacja bolidu Renault R31, a później testy na torze w Walencji, gdzie Polak osiągnął najlepszy czas. Kilkanaście dni później Kubica uległ wypadkowi podczas pierwszego odcinka specjalnego rajdu Ronde di Andora, jadąc Škodą Fabią S2000 Evo2 należącą do zespołu DP Autosport. Robert w międzyczasie sprawdzał się w symulatorach F1, ale to nie to samo co wyjazd na tor.

