Vettel faworytem do wygranej, ale Ricciardo łatwo nie odpuści


Za nami największa tegoroczna niespodzianka, Sebastian Vettel zdobył pole position dla Ferrari, a Mercedesy nawet nie były bliskie jego wyniku. Należy jednak pamiętać, że to niedzielny wynik się liczy do klasyfikacji mistrzowskiej.

Oczywiście Sebastian zawsze dobrze sobie radził na torze w Singapurze, ostatnie pięć wyścigów tutaj zakończył na jednym z dwóch pierwszych miejsc. Dzisiaj może tu zwyciężyć po raz czwarty w karierze.

Najgroźniejszym rywalem Vettela będzie nie kto inny, a jego były kolega z zespołu Red Bulla, Daniel Ricciardo. Może i Australijczyk nie jest jednym z najszybciej startujących zawodników, ale tempo, które demonstrował Daniel w piątek na pewno może zagrozić Ferrari.

W trakcie tego sezonu Red Bull często słabo radził sobie w kwalifikacjach, ale nadrabiał tempem na dystansie całego wyścigu. Tutaj, ta umiejętność może okazać się kluczowa. Szansa na pojawienie się na torze samochodu bezpieczeństwa jest bardzo wysoka. O wyniku może tu zadecydować jeden dobrze zaplanowany pit stop i trochę szczęścia.

Start może być bardzo interesujący ponieważ jak ktoś dobrze oglądał treningi mógł zauważyć, że już nie będzie można tak łatwo ścinać dwóch pierwszych zakrętów. W poprzednich latach wielu kierowców jechało prosto i na tym zyskiwało kilka pozycji, a potem był problem z ich oddawaniem. W tym roku wprowadzono specjalny objazd i strzałkę, która wskazuje w którym miejscu zawodnik musi wrócić na tor, dzięki tej zmianie zawodnik, który przestrzeli na starcie pierwsze zakręty na pewno nic nie zyska.

Gdzie w tej całej układance plasuje się Mercedes? Wygląda na to, że mogą przegrać pierwszy wyścig od początku sezonu 2014 po prostu z powodu słabego tempa, a nie problemów technicznych, błędu kierowcy, czy słabej strategii. Hamilton i Rosberg mają tutaj jakiś problem z oponami, prawdopodobniej z ich ciśnieniem.

Możliwe, że Mercedes korzystał w tym sezonie z niższego ciśnienia niż Ferrari i teraz po tym jak Pirelli podwyższyło normy, trudniej jest im ustawić bolid. Ich tempo było zdecydowanie słabsze na super miękkiej mieszance.

Nie posuwałbym się jednak do stwierdzenia, że można ich wykluczyć z walki o podium. Na tym torze wiele może się zdarzyć.

Podsumowując. Obstawiam wygraną Vettela lub Ricciardo. Raikkonen raczej do tej walki się nie wmiesza, jego kolega z zespołu przez cały weekend prezentował lepsze tempo. Daniel był mocniejszy od Sebastiana w piątek. Oznacza to, że na pewno będzie ciekawie. Na tym torze można wyprzedzać w przeciwieństwie do Monaco, dlatego też liczę, że walka o wygraną rozegra się na torze, a nie w boksach.
[post_ad]