Statystyki i ciekawostki po GP Singapuru 2015

Przed Grand Prix Singapuru to Lewis Hamilton miał bardzo wysokie szanse na to by zrównać się w tabeli wszechczasów z Ayrtonem Senną. Brytyjczyk miał na swoim koncie o jedną wygraną mniej od wielkiego Brazylijczyka. Na dodatek mieliby dokładnie po 41 zwycięstw w 161 startach.

Ostatecznie to jednak Sebastian Vettel odniósł wygraną w Singapurze i wyprzedził Sennę w ilości zwycięstw. Na dodatek dokonał tego w 152 startach. Został trzecim kierowcą w historii, który ma na swoim koncie więcej zwycięstw od Ayrtona:

Kierowca Wygrane Starty Wygrane na zespół
1 Michael Schumacher 91 306 Benetton (19), Ferrari (72)
2 Alain Prost 51 199 Renault (9), McLaren (30), Ferrari (5), Williams (7)
3 Sebastian Vettel 42 152 Toro Rosso (1), Red Bull (38), Ferrari (3)
4 Ayrton Senna 41 161 Lotus (6), McLaren (35)
5 Lewis Hamilton 40 161 McLaren (21), Mercedes (19)

Vettel jest już blisko dokonaniom Alaina Prosta, ale do Michaela Schumachera jeszcze mu daleko.

Kierowca Ferrari wygrał w tym sezonie po raz trzeci, zwycięstw ma na koncie tyle samo co Nico Rosberg. Sebastian startował też do wyścigu po raz pierwszy z pole position od 2013 roku. Po raz 46 w swojej karierze.

To było pierwsze pole position Ferrari od 2012 roku, aż przez 60 Grand Prix z rzędu nie wygrywali sobotnich kwalifikacji.

W Singapurze po raz kolejny mieliśmy na torze samochód bezpieczeństwa. Dzięki temu chociaż przez chwilę, Mercedes był na prowadzeniu ;-)

Vettelowi nie udało się zdobyć wielkiego szlemu, wygrał wyścig, prowadził od startu do mety, startował z pole position, ale to Daniel Ricciardo ustanowił najszybszy czas okrążenia w wyścigu. Sebastian po raz szósty z rzędu dojechał w Singapurze na jednym z dwóch pierwszych miejsc.

W trakcie wyścigu mieliśmy spacerowicza na torze, podobne zdarzenia miały miejsce w 2000 roku na torze Hockenheim i w 2003 na Silverstone, oba te wyścigi również wygrał kierowca w Ferrari.

Lewisowi nie udało się po raz ósmy z rzędu zdobyć pole position, co by go zrównało z Senną. Hamilton nie startował też po raz pierwszy od 20 Grand Prix z pierwszego rzędu, Ayrton na swoim koncie ma też o 4 więcej.

Hamilton po raz pierwszy od 19 wyścigów nie zdobył punktów. Kierowca Mercedesa nie dojechał do mety po awarii silnika. Dzięki temu nie mamy już żadnego kierowcy, który przejechał każde okrążenie w tym sezonie, najwięcej na swoim koncie ma Vettel, 789.

Statystycznie chyba nikt nie spodziewał się w tym wyścigu tak słabego występu kierowców Mercedesa. Pomijając sam fakt awarii u Lewisa Hamiltona, to ani on, ani Nico Rosberg nawet przez moment nie byli kandydatami do odniesienia zwycięstwa. Tego chyba nikt się nie spodziewał.
[post_ad]