Statystyki i ciekawostki po GP Japonii 2015

Lewis Hamilton został drugim kierowcą w ostatnim czasie, który zrównał się z Ayrtonem Senną w liczbie wygranych wyścigów. Sebastian Vettel dokonał tego na Węgrzech w tym sezonie i już zdążył w Singapurze dołożyć o jedną wygraną więcej.

Hamilton potrzebował o jeden więcej wyścig by zrównać się z Ayrtonem. Poniżej osiągnięcia wspomnianej wcześniej trójki:

Ayrton Senna Lewis Hamilton Sebastian Vettel
Starty 161 162 153
Wygrane 41 (25.47%) 41 (25.31%) 42 (27.45%)
Pole position 65 (40.37%) 49 (30.25%) 46 (30.07%)
Podium 80 (49.69%) 82 (50.62%) 76 (49.67%)
Awarie techniczne 33 (20.5%) 10 (6.17%) 14 (9.15%)
Mistrzostwa 3 2 4
Punkty* 1,881 (11.68 na GP) 2,116 (13.06 na GP) 2,022 (13.22 na GP)

*zgodnie z dzisiejszą punktacją

Hamilton prowadził od startu do mety i ustanowił najlepszy czas pojedynczego okrążenia. Drugi weekend z rzędu nie zdobył wielkiego szlemu. Do pole position zabrakło mu 0.076 sekundy.

Rosberg po raz drugi w tym sezonie startował z pole position, to były jego 17 wygrane kwalifikacje. Ma ich na swoim koncie tyle samo co Jackie Stewart. Czas Nico był o 0.078 wolniejszy od zeszłorocznego pole position.

Hamilton, Rosberg i Vettel po raz siódmy w tym roku stanęli razem na podium.

Po raz pierwszy w historii silników hybrydowych V6 wszyscy zawodnicy byli sklasyfikowani na mecie wyścigu (Felipe Nasr już nie jechał, ale ukończył 90% dystansu.). Po raz ostatni taką sytuację mieliśmy w 2011 roku w Walencji, ale tam jechało aż 24 zawodników.

Button ukończył 14 z rzędu wyścig na Suzuce, ale to był pierwszy w którym dojechał poza pierwszą dziesiątką. Red Bull nie zdobył punktów po raz pierwszy od zeszłorocznego GP Australii. Vettel odpadł wtedy po awarii silnika, a Ricciardo był zdyskwalifikowany.

Niedzielny wyścig był ostatnim w historii w którym widzieliśmy na starcie siedemnastolatka. Max Verstappen kończy dziś 18 lat. Za rok to będzie nowy limit dla kierowców startujących w Formule 1.