10 momentów wartych zapamiętania z sezonu 2014 9/10


Kiedyś w Formule 1 wszyscy stawiali na zespół Minardi. Oczywiście nie dlatego, że walczyli o czołowe pozycje, ale fani z dużej sympatii liczyli na chociażby jeden punkt zdobyty przez ten ciągle walczący z problemami finansowymi składem. W ostatnich latach ich miejsce zajął zespół Marussia. Niestety ich przyszłość nie wygląda tak kolorowo.

Zespół Marussia nie pojawił się na starcie ostatnich trzech rund minionego sezonu, ale nadal widnieje pod nazwą Manor na liście startowej F1 na sezon 2015.  Najgorsze jest to, że pomimo udanego sezonu (nie licząc tragicznego Grand Prix Japonii) i pierwszych dwóch punktów, które mogły zapewnić miliony na kolejne lata zespół ten może zakończyć swój żywot.

Jules Bianchi w Monaco pojechał bardzo dobry wyścig i idealnie wykorzystał wszystkie nadarzające się okazje. Oczywiście bardzo pomogli tutaj rywale, którzy popełnili na ulicznym torze wiele błędów w tym samochód bezpieczeństwa pojawiał się dwukrotnie.

Warto zapamiętać ten wyścig, ten zespół i tego kierowcę, bo niestety raczej już takiego wyniku nie powtórzą.

Co ciekawe nie tylko fani zespołu stracą na odejściu kolejnej ekipy ze stawki F1. Marussia zalegała za silniki zespołowi Ferrari aż 25 mln dolarów. McLaren, który był partnerem technologicznym (m.in. wynajmował im tunel aerodynamiczny) stracił 11 mln $.