Słowo na niedzielę - Trudny wybór


We Włoszech po kwalifikacjach ewidentnie było widać, że Lewis Hamilton ma przewagę nad Nico Rosbergiem. W Singapurze różnica między tą dwójką kierowców jest minimalna. Dokładnie 0,007 sekundy dzieliło tych kierowców w Q3 i to na torze na którym czas przejazdu jednego okrążenia jest największy w całym sezonie.

Faworyci w walce o tytuł rozpoczynają dzisiejszy wyścig z zdecydowanie mniejszą przewagą nad kierowcami Red Bulla i Ferrari niż w poprzednich wyścigach, a dzięki temu walka o wygraną może być troszkę ciekawsza. Kierowców Mercedesa w tabeli mistrzostw świata kierowców dzielą 22 punkty, Hamilton nie może sobie pozwolić na powiększenie tej straty do Rosberga.

Nico rok temu startując z drugiej pozycji pokonał Sebastiana Vettela (pole position) jeszcze przed pierwszym zakrętem. Jeśli uda mu się powtórzyć to dzisiaj, to może to być klucz do walki o wygraną.

W Singapurze w tym sezonie nie ma kierowców serii GP2. Asfalt jest słabiej niż zwykle nagumowany i zawodnicy na starcie będą musieli walczyć o przyczepność. Łatwo będzie stracić tutaj wiele pozycji już na samym początku wyścigu. Lewis we Włoszech musiał odrabiać starty od pierwszego zakrętu, tutaj wyprzedzanie jest dużo trudniejsze niż na torze Monza.

Jeśli różnica pomiędzy kierowcami Mercedesa jest naprawdę tak mała jak pokazują to kwalifikacje to zachowanie pierwszej pozycji po starcie będzie nadzwyczaj ważne. W tym zespole zawodnik jadący z przodu otrzymuje lepszą, optymalną strategię. Jeśli Nico nie wyprzedzi Lewisa na starcie, to ciężko mu będzie pokonać go na dystansie całego Grand Prix.

Oczywiście kierowcy Red Bulla i Ferrari mogą się wmieszać w walkę o zwycięstwo. Co ciekawe Hamiltonowi na pewno by taka sytuacja pomogła w walce o tytuł. Jeśli teoretycznie Lewis zwyciężył by przed Nico na drugiej pozycji to odrobiłby tylko kilka punktów. Gdyby jego główny rywal spadł na trzecią, czwartą pozycję to Hamilton wyjechałby z Singapuru z proporcjonalnie większą zdobyczą punktową od Rosberga.

Dwa lata temu Lewis odpadł z tego wyścigu będąc na prowadzeniu. Nigdy nie można wykluczyć problemów technicznych, gdy zawodnicy korzystają z ostatnich jednostek napędowych.

Na tym torze mamy też największą średnią jeśli chodzi o okresy neutralizacji w Formule 1. Wyjazd samochodu bezpieczeństwa w nieodpowiednim momencie może sprawić, że wyniki wyścigu będą kompletnie nieprzewidywalne. Taką sytuację mieliśmy już w 2008 roku...

Zawodnicy będą 2-3 razy zjeżdżać po nowe opony do alei serwisowej. Super miękka mieszanka jest zdecydowanie szybsza, od miękkiej, ale też dużo szybciej się zużywa. Na papierze trzy zjazdy do alei serwisowej wyglądają na lepszą strategię, ale wspomniany wyjazd samochodu bezpieczeństwa może sprawić, że taka strategia jest ryzykowna.

Okres neutralizacji może niektórym pomóc pokonać dystans całego wyścigu. Na tym torze zużycie paliwa jest bardzo duże, a za samochodem bezpieczeństwa można trochę paliwa zaoszczędzić.

Kto dziś zwycięży? Wybór jest naprawdę trudny. Różnice niewielkie i wiele niewiadomych w Singapurze. Miejmy nadzieję, że walka o wygraną będzie ciekawa i nie zakończy się kolizją jak w Belgii...