Tony Stewart śmiertelnie potrącił innego kierowcę

Tony Stewart, trzykrotny mistrz serii NASCAR, śmiertelnie potrącił 20 letniego Kevina Warda w wyścigu Sprint Car. Młodszy z kierowców miał kolizję z mistrzem i po zderzeniu, stojąc na torze, wygrażał Stewartowi. Ten, kończąc kolejne okrążenie, rozjechał młodego kierowcę.

Stewartowi na razie nie postawiono zarzutów, a prowadzący śledztwo szeryf Philip Povero informuje, że sprawca wypadku jest bardzo zdenerwowany, ale współpracuje z policją. Ward zmarł zaraz po przewiezieniu do szpitala, o godz. 23.15 miejscowego czasu.

W oficjalnym oświadczeniu, w którym opisano wypadek, zauważano, że kiedy Ward wyszedł ze swojego auta, pierwszy z nadjeżdżających samochodów go ominął, ale kolejny, kierowany przez Stewarta, uderzył zawodnika. Natychmiast podjęto akcję ratunkową i przerwano wyścig.

Biuro szeryfa zwróciło się do osób, które nagrywały rywalizację, z prośbą o przekazanie filmów, by na ich podstawie spróbować ocenić, czy Stewart potrącił Warda celowo. Obóz Stewarta wydał oświadczenie, w którym zapewnił, że myślami i modlitwami wspiera najbliższych zmarłego kierowcy.