Strach się bać - Ecclestone zrobi porządek w przepisach

Szef F1 zmienił zdanie odnośnie przepisu, który został zatwierdzony zaledwie kilka tygodni temu. Od przyszłego roku restart wyścigów miał się odbywać z prostej startowej. Zawodnicy mieli się po prostu ustawić na swoich pozycjach i ruszyć spod świateł. Regulamin został już zatwierdzony, ale Bernie chce go zmienić.

„Nie będzie restartów z miejsca po wyjeździe na tor samochodu bezpieczeństwa. To co widzieliśmy na Węgrzech było wystarczająco dobre. Wszelkie głupie i niepotrzebne przepisy jakie zostały wprowadzone w poprzednich latach zostaną anulowane. Chcę mistrzostw świata kierowców, a nie inżynierów. Już powiedzieliśmy sędziom, że nie powinni karać za każdą najdrobniejszą rzecz. Chcę kierowców, którzy się ścigają, a nie ciągle pytają co mogą, a czego nie mogą zrobić.”

Może w końcu ktoś przyjdzie po rozum do głowy, aczkolwiek nie spodziewałem się tego po Ecclestonie. Formuła 1 wymaga wielu zmian, ale wydaje się, że większość ma podłoże biznesowe, bo jak pokazują ostatnie wyścigi co do ścigania to nie ma się zbytnio jak przyczepić.

Tory muszą płacić coraz większe wpisowe za to, że kierowcy mogą się na nich ścigać. Kibice przez to płacą coraz więcej za bilety, a ci co nie mogą pojawić się na trybunach powstrzymywani są przez płatny dostęp do transmisji. Już nie wspomnę o praktycznie nie istniejącym oficjalnym dostępie do transmisji online.