Oops he did it again - Rosberg na fali



Po piątym wyścigu tego sezonu myślałem, że ten sezon szybko się skończy. Lewis Hamilton wygrywał wyścig za wyścigiem, a Nico Rosberg nawet nie był bliski tempa swojego kolegi z zespołu. Niemiec nie był kandydatem na mistrza świata. Po ostatnich trzech wyścigach sytuacja uległa drastycznej zmianie.

Nico nagle znalazł odpowiedź na swoje problemy, jedzie na fali i z tego co widzę nie planuje szybko z niej spaść. Lewis od początku sezonu mówił, że podgląda swojego kolegę z zespołu, analizuje jego okrążenia i dzięki temu jeździ szybciej. Najwidoczniej ta taktyka w pewnym momencie przestała działać.

Jaki jest najsłabszy punkt Hamiltona? Psychika. Lewis ma problemy z którymi nie może sobie poradzić od kilku lat. Nikt nie powie, że jest wolnym kierowcą, tak naprawdę to jest piekielnie szybkim zawodnikiem, co pokazuje prawie zawsze w kwalifikacjach, ale ostatnio znowu zaczął popełniać błędy.

Nico Rosberg nie mógł w pierwszych wyścigach pokonać go na torze. Brytyjczyk był na fali, pewny siebie i nikt mu nie mógł zagrozić. Potem mieliśmy weekend w Monaco i tor na którym Lewis chciał pokazać swojemu koledze z zespołu, że jest lepszy, ale przegrał po moim zdaniem nieczystym zagraniu Niemca. W Kanadzie Nico ściął szykanę i ponownie dał się swojemu koledze z zespołu we znaki. Na dodatek Hamilton odpadł z wyścigu po kolejnej awarii.

Do tego wszystkiego dochodzą naciski ze strony mediów dotyczące konfliktu między kierowcami. W ten weekend Hamilton czuje presję i popełnia kolejne błędy w kwalifikacjach. Zespół mu nie pomaga w alei serwisowej przez co nie jest w stanie zaatakować Rosberga pod koniec wyścigu.

Nico cały czas stara się utrzymywać z dala od kłopotów i wykonuje swoją pracę. W trakcie dwóch wyścigów udało mu się wyprowadzić z równowagi rywala i uzyskać przewagę, którą może być trudno odrobić.

Rosberg w tym momencie jest zdecydowanym faworytem do zdobycia mistrzostwa świata. Ma najlepszy bolid i co pokazały ostatnie wyścigi, wielką wolę walki. Wcześniej nie było tego w nim widać, ale teraz Niemiec stawia wszystko na jedną kartę. On chce po prostu zostać mistrzem świata.

Szczerze mówiąc mam nadzieję, że Lewis odnajdzie jeszcze swoją drogę w tym sezonie i będziemy oglądać niesamowitą rywalizację między tą dwójką kierowców, ale to tylko czas pokaże.