Kulisy odejścia Hornera z Red Bulla. „Miny pracowników wyrażały szok i poczucie straty”


Sezon 2025 nie był
 sportowo najlepszy w wykonaniu zespołu Red Bull Racing. Wydarzyło się podczas niego również wiele nietypowych wydarzeń, jak zmiana kierowcy wyścigowego czy odejście szefa zespołu, Christiana Hornera. Kulisy ostatniego z tych zdarzeń opisuje Matt Majendie w książce „W sercu Red Bull Racing”, która dziś ma swoją premierę. Autor był naocznym świadkiem pożegnalnej przemowy dyrektora w garażu zespołu.

Zamów książkę „W sercu Red Bull Racing” na LaBotiga.pl w atrakcyjnych pakietach z innymi książkami i gadżetami o F1, m.in. albumem „Senna. Na zawsze”:https://bit.ly/f1klub-redbull

 

Fragment książki:

Po dwóch trudnych weekendach z rzędu, we wtorek po Grand Prix Wielkiej Brytanii, Horner zostaje wezwany do Londynu na spotkanie z Mintzlaffem i Marko. Obawia się, że poinformują go tam, że odbierają mu kontrolę nad dużym działem marketingu Red Bull Racing i że marketing będzie teraz podlegał kierownictwu w Austrii. Gdy zjawia się na miejscu, stwierdza, że obecny jest również globalny dyrektor ds. zarządzania zasobami ludzkimi w Red Bullu oraz że atmosfera nie jest szczególnie przyjemna. Teraz nie martwi się już utratą działu marketingu, tylko czymś znacznie, znacznie gorszym. 

Panowie informują Hornera, że po dwóch dekadach, ośmiu tytułach mistrza świata kierowców i sześciu tytułach mistrza świata konstruktorów jego czas w Red Bullu dobiegł końca. Zostaje „odsunięty od zadań operacyjnych” ze skutkiem natychmiastowym, od tego momentu jest na płatnym urlopie bez obowiązku świadczenia pracy, a w tym czasie prawnicy przystąpią do negocjowania warunków jego rozstania z firmą. Dla Red Bulla będzie to z pewnością kosztowna decyzja – Horner zarabia tam 12 milionów funtów rocznie, a jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez sześć lat. Przełożeni nie podają mu żadnego powodu zwolnienia. Ponieważ naciska na odpowiedź, dowiaduje się, że zespół coraz bardziej sprawiał wrażenie jego zespołu, a nie zespołu Red Bulla. Informują go również, że informacja o jego zwolnieniu pójdzie w świat za 20 minut. Według Hornera taki sposób informowania o jego usunięciu ze stanowiska to brak szacunku dla wszystkich członków zespołu. Uważa, że po dwóch dekadach za sterami tej organizacji powinien mieć szansę osobiście poinformować swoich ludzi, że idą zmiany. Mintzlaff i Marko godzą się na jego ostatnie życzenie.

Nazajutrz rano Horner zwołuje kierownictwo ekipy i informuje je o sytuacji, a potem wygłasza wzruszające przemówienie do całego zespołu. Jak zwykle robi to w MK-7, w tym samym miejscu, w którym wielokrotnie zagrzewał zespół do walki, prowadził zebrania całego zespołu i świętował tytuły mistrzowskie – te w klasyfikacji kierowców i te w klasyfikacji konstruktorów. Teraz kończy tutaj swój niesamowity czas pracy w Red Bullu.

Wychodzi na podest i mówi: „Red Bull poinformował mnie wczoraj, że z chwilą zakończenia tego wystąpienia zostaję zwolniony z wszelkich obowiązków operacyjnych w zespole. Pozostanę zatrudniony przez firmę, ale we wszystkich aspektach operacyjnych pałeczkę przejmie po mnie ktoś inny. Nie muszę chyba mówić, że był to dla mnie wstrząs. Przez ostatnie dwanaście godzin sporo o tym wszystkim myślałem. Chciałem osobiście stanąć przed wami i was o tym poinformować, wyrazić moją wdzięczność dla każdej i każdego z was, przez ostatnie dwadzieścia i pół roku daliście mi tak wiele. Gdy dwadzieścia lat temu przyjechałem tu po raz pierwszy, a miałem wtedy znacznie mniej siwych włosów, nie wiedziałem, czego się spodziewać. Przyjęliście mnie z otwartymi ramionami, oprowadziliście po podupadłych budynkach. Wtedy też zaczęliśmy budować to, co w Formule 1 stało się potęgą. Przyglądanie się temu procesowi, możliwość udziału w tym przedsięwzięciu, to największy zaszczyt, jakiego doświadczyłem w życiu”.

W trakcie wystąpienia łamie mu się głos, dotychczas rzadko bywał taki wzruszony. Niejeden z jego ludzi również roni łzę. Gdy po wszystkim członkowie zespołu rozchodzą się do swoich obowiązków, ich miny wyrażają szok i poczucie straty. Na trawniku przed głównym budynkiem czekają już Marko i Mintzlaff, oni również chcą się zwrócić do pracowników. Marko kładzie nacisk na to, że ludzie mają po prostu ciężej pracować, co skutkuje tym, że atmosfera siada jeszcze bardziej. Nie tylko Horner traci dzisiaj pracę. Jego śladem podąża dwóch jego najbliższych powierników, Olly Hughes, dyrektor ds. marketingu, oraz Paul Smith, dyrektor ds. komunikacji. W Austrii uznano, że ich również należy się pozbyć.

 

O książce:

Za kulisami sezonu, który zapisze się w historii na zawsze

Przemierz tajne korytarze fabryki w Wielkiej Brytanii, gdzie opracowuje się cuda techniki. Poczuj smugę powietrza zostawioną za sobą przez bolid, który właśnie minął cię na torze. Zajrzyj do garażu Red Bull Racing i zobacz, jak pracują inżynierowie, mechanicy, stratedzy czy najwyżsi rangą szefowie. Skorzystaj z zaproszenia na luksusowe jachty kierowców.

Matt Majendie w 2025 roku spędził kilka miesięcy w padoku i za kulisami ekipy Red Bull Racing podczas jednego z najbardziej kontrowersyjnych i dramatycznych sezonów w historii tego sportu. Żaden dziennikarz nie miał wcześniej takekskluzywnego dostępu do zespołu Formuły 1, by nawet ścigać się po ulicach Monako z samym Maxem Verstappenem.

Zajrzyj razem z Majendiem tam, gdzie kibic motorsportu nie ma wstępu. Dowiedz się, w jaki sposób dobiegła końca era Christiana Hornera jako szefa zespołu, prześledź losy i zmagania kierowców – zarówno młodego Liama Lawsona, którego bez sentymentów wyrzucono z teamu po zaledwie dwóch wyścigach, jak i Maxa Verstappena zmagającego się z ograniczeniami bolidu, którego nie mógł okiełznać.

2000 pracowników, 24 wyścigi, trzech kierowców, jeden wyjątkowy sezon. Przeżyj to jeszcze raz, będąc tak blisko, jak tylko się da.

Książka jest dostępna na: https://bit.ly/f1klub-redbull