Mercedes zmieni układ kierownicy, nie chcą powtórki z Baku


Lewis Hamilton przyznał, że to on jest odpowiedzialny za swój błąd przy restarcie w Baku, dyrektor techniczny Mercedesa, Mike Elliott powiedział jednak, że zespół ponosi część winy i wprowadzi zmiany w swoim systemie na następny wyścig.

Hamilton wypadł z toru w pierwszym zakręcie po wznowieniu wyścigu na dwa okrążenia przed końcem, gdy próbował wyprzedzić Sergio Pereza, by objąć prowadzenie. Po wyścigu wyjawił, że przez przypadek włączył tryb podgrzewania przednich hamulców, co zmniejszyło skuteczność hamowania.

Ta opcja na kierownicy bolidu Mercedesa jest często wykorzystywana w czasie okresu neutralizacji.

"Lewis zrobił wszystko właściwie" - powiedział Elliott. "Dobrze wystartował, wyłączył różne przyciski i ustawienia, które musiał wyłączyć, włączył te, które musiał włączyć, wszystko było ustawione tak, aby rozpocząć wyścig prawidłowo.

"Wystartował fantastycznie, znalazł się obok Pereza i wtedy Lewis zmienił pozycję na torze, a w trakcie tej zmiany dotknął przycisku, który zmienia balans. Nie miał więc zupełnie świadomości, że będzie miał problem".

Chociaż Hamilton wziął na siebie winę za błąd, Elliott powiedział, że zespół dokona prawdopodobnie zmian, które ograniczą możliwość popełnienia takiego błędu. Na kierownicy jest pełno przycisków i przeważnie każdy jest tak modyfikowany, żeby jak najszybciej zawodnik mógł daną opcję zmienić, w tym wypadku jednak wyszło, że przypadkowa zmiana jest niebezpieczna i pewnie modyfikacja tego ustawienia zostanie w jakiś sposób utrudniona.