Biedniejsze zespoły mogą odejść z Formuły 1

Szef Formuły 1 stwierdził, że nie obawia się utraty części zespołów. Momentami po prostu nie rozumiem, jak oni prowadzą tą serię. Bernie Ecclestone powiedział, że  jeśli wymagania finansowe staną się dla nich zbyt wielkie to mogą spokojnie zwinąć żagle.

Najwidoczniej liczy się tylko jego portfel, a że zespoły, które mają niewielki wpływ na końcowe rezultaty mają jakieś problemy to nie jest jego broczka. Bernie powiedział, że nie czuje niepokoju na myśl o tym, że obecna stawka może się zmniejszyć: „W rzeczywistości byłbym z tego powodu szczęśliwy. To jest jak gra w pokera. Nie wiesz czym dysponują pozostali gracze. Ich nie powinno być w tej grze. Nie możesz funkcjonować w tym biznesie, jeżeli cię na to nie stać.”

83-latek wymienił jednak kilka innych aspektów, które powodują u niego ból głowy.

- Mamy zbyt wiele zbędnych zasad. Kiedy zawodnik przekracza białą linię zostaje ukarany. Tak nie powinno być. Kierowcy to ludzie, którzy chcą się ścigać, więc niech to robią - przekonywał Bernie.

- Sędziowie powinni podczas wyścigu być zamknięci w swoim pokoju i rozstrzygać sporne kwestie po zakończeniu zmagań, a nie w czasie trwania zawodów - przekonywał Ecclestone, który stwierdził także, że niepokoi go obecny „poziom hałasu” wydawany przez jednostki napędowe.