Top Ad unit 728 × 90

 

Różne silniki w bolidach Williamsa?

Wczoraj zapewne wielu z was mogło w internecie znaleźć informację, że Robert Kubica ma inny silnik od Georga Russella, że posiada słabszą jednostkę od swojego kolegi z zespołu. Taka informacja pojawiła się w publikacji włoskiego oddziału Motorsportu.

Zacznę może od tego, że gdyby te informacje o rożnych jednostkach napędowych były prawdziwe, to oznaczałoby złamane regulaminu sportowego. Załącznik numer 4 oraz dyrektywa techniczna z 2018 definiują te kwestie.

FIA w swojej dyrektywie techniczne wysłanej do do wszystkich zespołów F1 wzmocniła wtedy istniejący wymóg, zgodnie z którym dostawcy silników muszą zapewnić identyczny sprzęt swoim klientom, nalegając, aby odtąd wszystkie samochody miały takie samo oprogramowanie i takie same warunki eksploatacji.

Zespoły klientów takie jak Williams muszą teraz również otrzymać takie same specyfikacje paliwa i oleju jak samochody robocze, chyba że wybrały innego dostawcę, na przykład z powodów handlowych.

Oczywiście tutaj mogą pojawić się komentarze, że oprogramowanie może być specjalnie modyfikowane dla klientów. FIA sprawdza kod źródłowy w oprogramowaniu. W rzeczywistości każdy zespół jest zobowiązany przez FIA do przedłożenia tego kodu do wtorku przed każdym Grand Prix. Ponadto istnieje szereg środków regulacyjnych, które uniemożliwiają obchodzenie przepisów kodu ECU.

Co jest w artykule Motorsportu? Który znajdziecie tutaj klik. Porównane tam zostały tylko prędkości maksymalne bolidów w trakcie wyścigu. W Kanadzie Russell pojechał z prędkością 331,1 km/h, podczas gdy Kubica nie przekroczył 326,6 km/h we Francji różnica była jeszcze większa, gdy George był w stanie pojechać 334,6 km/h wobec 315,9km/h Roberta.

Dane dotyczące prędkości maksymalnych nijak mają się do mocy silnika. Szczególnie w trakcie wyścigu w którym zawodnicy jadą z różnymi trybami silnika, mogą korzystać z przycisku overtake i jeszcze dodatkowo jechać z DRS w tunelu aerodynamicznym za kierowcą z również włączonym DRSem. Dodatkowo prędkości maksymalne różnią się zależnie od zużycia paliwa i opon.

Gdyby Russell faktycznie miał super jednostkę napędową to zapewne wykorzystałby ją już w kwalifikacjach i tam jego prędkość byłaby dużo wyższa od Roberta. Tymczasem Kubica miał 333,3km/h, a Russell 331,5km/h.

Hamilton w tym samym wyścigu miał 323.1 km/h, a Bottas 313.2 km/h. Czyli Russell ma lepszą jednostkę od fabrycznych kierowców Mercedesa, a Kubica od Bottasa?

Telemetria z okrążeń kwalifikacyjnych pokazuje, że Robert nie jest w stanie w zakrętach utrzymać takiej samej prędkości jak George. Na samym dojeździe do kilku zakrętów ma wyższą prędkość, ale pokonuje je z mniejszą prędkością. To raczej pokazuje, że jego bolid na dystansie od zakrętu do zakrętu potrafi przyśpieszyć od wolniejszej prędkości do większej od Russella, co może wskazywać na mniejszy docisk aerodynamiczny. Przez co później wolniej pokonuje zakręty.

To są różnice wynikające z preferencji kierowców i ustawień bolidu, a nie sabotowania jednego kierowcy słabszą jednostką. Zespół też nie zastosował team orders w trakcie ostatniego wyścigu o co przez wielu był o oskarżany preferencyjne traktowanie Russella  w poprzednich Grand Prix.

Nie Russell w wyścigu jechał za Kubicą, który jechał w cieniu Giovanazziego i to spowodowało, że jego prędkość maksymalna była na jednym okrążeniu aż tak duża. Korzystał wtedy też z attack mode i przycisku overtake. Zresztą to wszystko opisuje dokładnie Daniel Biały poniżej we vlogu z kanału Echa Padoku.

Dodam, że Mercedes nic kompletnie nie zyskuje na tym, żeby pokazać, że jego kierowca jest szybszy od Kubicy. Niemiecki zespół chcąc wygrywać w Formule 1 chce mieć po prostu najszybszych kierowców i najlepszych, a nie sztucznie pokazywać, że lepiej sobie radzą niż ma to miejsce w rzeczywistości.

Sam Robert nie jest zainteresowany walką jak mówi o tak niskie pozycje, w trakcie wyścigu prawie nie zmienia ustawień map silnika i nie walczy o każdą sekundę. Czy takie nastawienie sprawia, że którykolwiek z zespołów będzie go chciał za rok? Mam duże wątpliwości.

W żadnym sezonie Formuły 1 nie widziałem tylu teorii spiskowych, które miałyby wytłumaczyć wolniejszego kierowcę. Płynnie w trakcie tego sezonu przeszliśmy od zawieszenia, podwozia, podłogi, hamulców, kierownicy do silnika. Dużo części już nie zostało, które mogłyby to wszystko tłumaczyć.


Wszelkie prawa zastrzeżone F1 Fan Klub © 2010 - 2019
This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula One group of companies. F1, and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.