Zapowiedź Grand Prix Hiszpanii 9-11.05.2014

Po długiej trzytygodniowej przerwie, w ten weekend czeka na nas Grand Prix Hiszpanii. Będzie to już piąta runda tegorocznych mistrzostw świata i pierwszy wyścig w Europie. Zespoły na tor wrócą w bolidach zaopatrzonych w wiele nowych elementów, które mają poprawić ich osiągi.

O ile w pierwszych czterech rundach dominował Mercedes i Lewis Hamilton, to już w Europie sytuacja może ulec zmianie. Ferrari, Red Bull, Williams i McLaren chcą na wszystkim bardzo dobrze znanym torze w Barcelonie pokazać się z jak najlepszej strony. W poprzednich latach wszyscy byli idealnie do tego Grand Prix przygotowani bo testowali tu przed sezonem. W tym roku mieliśmy testy w Jerez, a potem w Bahrajnie, więc może być trudniej.

Na tym torze najważniejszy jest start. Prosta do pierwszego zakrętu jest jedną z najdłuższych w kalendarzu i każda strata pozycji na starcie wyścigu może zawodników dużo kosztować. W Barcelonie wyprzedza się trudno i nie pomagają w tym nawet dwie strefy DRS. Zresztą same statystyki mówią swoje. 18 z 23 Grand Prix, które miały miejsce na torze Circuit de Catalunya wygrywał kierowca startujący z pole position, więc kwalifikacje są tu strasznie ważne.

Mercedes nadal jest zdecydowanym faworytem do zwycięstwa w Hiszpanii, ale do mety niedzielnego wyścigu jeszcze daleko. Przez to że tak trudno ocenić przed weekendem przygotowanie poszczególnych zespołów do weekendu, może być ciekawie. Z drugiej strony ten tor nie należy do najefektowniejszych i nie ma co się spodziewać super emocjonującego Grand Prix.

Jako, że jest to już piąty wyścig sezonu to jednostki napędowe będą u kresu swojej wytrzymałości. Przez to część zespołów może ograniczać wyjazdy na tor w trakcie treningów i możemy spodziewać się kilku awarii w trakcie weekendu.

Fernando Alonso i Kimi Raikkonen wygrywali już tutaj w Hiszpanii, ten pierwszy na pewno jest lokalnym faworytem, ale o powtórkę z zeszłego sezonu będzie trudno. Lewis Hamilton i Nico Rosberg jeszcze tutaj nie wygrywali.

Jak już wcześniej wspomniałem na tym torze trudno się wyprzedza. Najlepsze do tego miejsce to dohamowanie do pierwszego zakrętu. W 2007 roku wprowadzono szykanę przed prostą startową, miała ona ułatwić wyprzedzanie, ale jak do tej pory nie widzieliśmy zbyt dużych zmian.

Zużycie opon będzie tutaj też ważne. Długie zakręty i chropowaty asfalt sprawią, że zawodnicy częściej będą musieli odwiedzać aleję serwisową. Rok temu zmieniali opony cztery razy, teraz są one twardsze i pewnie wystarczą trzy wizyty.

Godziny poszczególnych sesji znajdziecie po prawej stronie ;-)