Zawodnicy nadal narażeni na uderzenie kołem w głowę

Poniżej filmik, który przypomni wam, że sporty motorowe są nadal niebezpieczne. Problem odrywających się od bolidów kół nadal istnieje i kierowcy są kompletnie bezbronni w zakresie ochrony przed takimi uderzeniami.

Podczas wyścigu serii Indy Lights Lloyd Read z dużą dozą szczęścia ominął koło przy prędkości 120 mil na godzinę. W taki sposób zginął Henry Surtees kilka lat wcześniej - tutaj video. Myślę, że w ciągu kilku najbliższych lat nie unikniemy zamykanych kokpitów w Formule 1, o czym już pisałem dawno temu