Zapowiedź Grand Prix Bahrajnu 4-6.04.2014

Formuła 1 wraca już w ten weekend. Nie tylko wracamy na tor zaledwie kilka dni po zakończeniu Grand Prix Malezji, ale też wracamy na tor, na którym zawodnicy i zespoły przygotowały się w testach przedsezonowych. Oznacza to, że zespoły będą lepiej przygotowane do startu nowymi bolidami na torze Sahkir. Oczywiście wszyscy nadal walczą z niezawodnością bolidów i raczej w porównaniu do Malezji nie będzie tu znaczącej poprawy.

Mercedes dominował w Kuala Lumpur i wygrał wyścig okupując dwie pierwsze pozycje. Sebastian Vettel i Red Bull też coraz lepiej się prezentują, tak więc te dwa zespoły to główni faworyci do wygranej w Bahrajnie.

Daniel Ricciardo ma na swoim koncie karę cofnięcia o 10 pozycji na starcie i trudno mu będzie walczyć o wyższe pozycje, pomimo tego, że całkiem nieźle się zaprezentował w poprzednich Grand Prix.

Warto też zwrócić uwagę na walkę o dalsze pozycje. Caterham radzi sobie coraz lepiej i jeśli szczęście im będzie sprzyjać to może w końcu zdobędą pierwsze punkty.

Po raz pierwszy wyścig w Bahrajnie obywać się będzie przy sztucznym oświetleniu. Oznacza to, ze temperatury będą niższe niż w poprzednich latach. Nie spodziewamy się opadów deszczu, ale asfalt miejscami może być wilgotny. Dodatkowo wiatr lubi tu nawiewać piasek na tor i to może stwarzać problemy z zużyciem opon.

Moim zdaniem czeka nas kolejny ciekawy wyścig. Po raz pierwszy w tym sezonie będziemy mieli suche kwalifikacje, czyli walka o pozycje startowe powinna być bardziej przewidywalna. Zobaczymy jak wpłynie to w tym sezonie na wyścig.


► Nikt nigdy nie wygrał na tym torze startując z rzędu trzeciego lub dalszej pozycji. Alonso wygrał z czwartej pozycji startowej w 2006, a Button w 2009.
► Wygrane Schumachera, Massy (2) i Alonso oznaczają, że Ferrari wygrywało tam najczęściej. Renault wygrywało tam w 2005 i 2006. Red Bull wygrywał tam w 2012 i 2013.
► W 2010 roku był to pierwszy wyścig sezonu. Zadebiutowały wtedy trzy zespoły Lotus (teraz Caterham), HRT i Virgin (teraz Marussia). Do tej pory nie udało im się zdobyć punktu w Formule 1.
► Zadebiutowało w tym roku też pięciu kierowców – Nico Hülkenberg (Williams), Karun Chandhok (HRT), Lucas Di Grassi (Virgin), Bruno Senna (Hispania) i Vitaly Petrov (Renault). Tylko ten pierwszy nadal się ściga w F1.