Podsumowanie Grand Prix Bahrajnu

Poniżej znajdziecie podsumowanie wyników poszczególnych kierowców i zespołów z wczorajszego Grand Prix w Bahrajnie.

To nie był dobry wyścig dla zespołu Caterham. Marcus Ericsson odpadł z wyścigu z powodu awarii jednostki napędowej, a na koniec wyścigu Kamui Kobayashi musiał mocno oszczędzać paliwo, bo inaczej by nie dojechał do mety.

Marussia mogła spodziewać się dużo lepszego rezultatu, ale Jules Bianchi zderzył się w pierwszym zakręcie z Adrianem Sutilem. Ich kierowca dostał karę po tym incydencie, chociaż moim zdaniem to Niemiec był winny. Chilton natomiast był zbyt wolny w pierwszej partii wyścigu i nie był w stanie wykorzystać wyjazdu na tor samochodu bezpieczeństwa.

Z tego weekendu nie mogą być też zadowoleni kierowcy Williamsa. Obaj zjechali do boksów po 3 razy. Samochód bezpieczeństwa kompletnie zepsuł im strategię, za szybko zjechali po nowe opony i nie wytrzymali na nich do końca wyścigu.

W Toro Rosso tym razem bez punktów. Kvyat nie zdołał kontynuować swojej debiutanckiej serii finiszowania na punktowanej pozycji. Vergne po kolizji miał uszkodzone tylne skrzydło i podłogę. Musiał się wycofać z wyścigu.

Ten rok to sezon zmian. Niestety Sauber kompletnie sobie nie radzi. Adrian Sutil wycofał się z wyścigu, uszkodzenia w jego bolidzie sprawiały, że był wolniejszy aż o 5 sekund od reszty stawki. Esteban natomiast rolował po kolizji z Maldonado. Na szczęście nic mu nie jest.

Sergio Perez ma za sobą idealny wyścig. Wszystko poszło po jego myśli, łącznie z wyjazdem na tor samochodu bezpieczeństwa. Nie miał żadnych problemów technicznych i wykorzystał silnik Mercedesa w swoim bolidzie. To był również kolejny dobry wyścig Hulkenberga, chociaż pewnie wolałby być na miejscu Pereza na mecie.

McLaren był w trakcie tego weekendu najgorszym zespołem korzystającym z silników Mercedesa. W obu bolidach doszło do awarii sprzęgła i wyścig kierowcy zakończyli bez punktów. Gdyby nie to Jenson Button pewnie byłby dziś czwarty.

W Lotusie Grosjean dojechał 12 i po prostu nie miał na tyle dobrego tempa by walczyć o punkty. Ich bolid prawdopodobnie otrzyma kilka poprawek dopiero na wyścigi w Europie.

Zawodnicy Ferrari nie mieli dobrej prędkości na prostych, zużycie opon było zbyt duże i w alei serwisowej musieli pojawić się aż 3 razy. Kimi i Fernando ukończyli wyścig w punktach, ale na pewno nie są zadowoleni z takiego rezultatu.

Daniel Ricciardo w tym wyścigu pokazał również klasę i dojechał na 4 pozycji. Sebastian Vettel miał problemy z MGU-H i nie dostarczał on wystarczająco dużo energii by zasilać baterię.

W Mercedesie wszystko szło idealnie od startu do mety. Pod koniec wyścigu wydawało się, że na miękkiej mieszance Rosberg szybko wyprzedzi Hamiltona. Ostatecznie okazało się, że w walce z Lewisem jego opony zużyły się na 3 okrążenia przed końcem i twarda mieszanka pomogła wygrać Brytyjczykowi wyścig.

 To był naprawdę niesamowity wyścig i walka między tymi zawodnikami była piękna. Gdy Paddy Lowe powiedział przez team radio, dojedźcie do mety to nie były to team orders. On po prostu chciał przypomnieć swoim zawodnikom, żeby nie skończyło się to jak w Red Bullu w Turcji z Webberem i Vettelem w 2010.