Za cicho w Melbourne - umowa z organizatorami złamana?

Organizatorzy Grand Prix Australii uważają, że zbyt ciche bolidy Formuły 1 mogą łamać umowę zawartą z FOM. Prezes Australian Grand Prix Corporation, Ron Walker już rozmawiał o tym z panem Ecclestone. Ich zdaniem, dźwięk to część spektaklu, a nowe silniki Turbo psują wizerunek całej serii. Dodatkowo płacą grube pieniądze za produkt, spisane są kontrakty, umowy, a fanom w Australii tegoroczny wyścig się nie podobał tak jak poprzednie edycje.

Ron dodał, że jak Formuła 1 wróci do Europy to jedyny dźwięk jaki będzie słyszalny to rosnący odgłos niezadowolenia fanów.

Większość fanów już po pierwszych minutach wiedziała, że nie muszą wkładać stoperów w uszy, ponieważ jest dużo ciszej. Wszyscy mieli nadzieję, że jak na torze w tym samym momencie będzie jeździć cała stawka to efekt zostanie zniwelowany. Nie miało to jednak miejsca.

Pojawił się nawet pomysł, żeby przeprojektować wydech na zasadzie megafonu, który by nagłaśniał pracę jednostek napędowych. Nie wiem, na ile jest to możliwe, ale mam nadzieję, że wykonany zostanie jakiś krok w celu poprawy brzmienia silników i to jeszcze w tym sezonie.

Dodatkowo zapraszam tutaj znajdziecie tam szokujące porównanie, dźwięku nowych bolidów z starymi.