Mercedesy jadą po wygraną? - analiza kwalifikacji

Kibice królowej sportów motorowych w końcu doczekali się inauguracji nowego sezonu i to jakiego sezonu!

Za nami już pierwsza sesja kwalifikacyjna w tegorocznym serialu Grand Prix i o ile zdobywca Pole Position nie zadziwia, to mamy bardzo dużo sensacji jeśli chodzi o miejsca wywalczone w kwalifikacjach. Swoje do emocji dołożyła także pogoda, dzięki której mogliśmy się pasjonować bardzo ciekawą sesją. Jednak jak pozycje kwalifikacyjne przeniosą się na wyścig?

Fantastyczna sesja kwalifikacyjna zrekompensowała fanom wczesną pobudkę. O ile w poprzednich latach wygrywał ciągle ten sam kierowca, przy czym robił to z wielką łatwością, to w tym sezonie już na pewno czegoś takiego, nie zobaczymy.

Głównymi kandydatami do pierwszego pola startowego były bolidy Mercedesa. Toczono tylko batalię o to, który z kierowców ustawi się wyżej - Rosberg, czy Hamilton. Obaj wygrali po jednej sesji treningowej i obaj imponowali tempem z jakim odstawiali rywali w tyle. Jednak to Brytyjczyk okazał się najszybszy i jutro ruszy do wyścigu z pierwszego pola startowego

Nie oznacza to jednak, że Hamilton tak łatwo pojedzie po wygraną. Pole Position to jakieś 20-30% szans na wygranie wyścigu w tym sezonie. Nie wiadomo jak z niezawodnością będzie jutro oraz z zużyciem paliwa, gdyż kierowcy mogą zabrać na pokład maksymalnie 100 kg paliwa na wyścig.

Wielki kontrast możemy zobaczyć w Red Bullu. Genialna sesja kwalifikacyjna dla Ricciardo, który przegrał tylko z Lewisem Hamiltonem i to na własnej ziemi. Najlepiej jego osiągnięcie obrazuje pozycja i strata czasowa Sebastiana Vettela, który jutro ruszy do wyścigu dopiero z 13 pola startowego. W Q2 strata Niemca do Australijczyka wynosiła ponad 2 sekundy co pokazuje, że w tych ciężkich warunkach(nie tylko ze względu na pogodę, ale głównie ze względu na zmiany regulaminowe) lepiej radzi sobie jednak Daniel Ricciardo. Nowy kierowca Red Bulla przedzielił faworyzowanych kierowców Mercedesa co pokazuje jaki potencjał ma ten kierowca. Chociaż na głębszą ocenę, jeszcze trzeba poczekać.

Także sensacje w McLarenie. Słynący z tytułu kierowcy najlepiej radzącego sobie na deszczu Jenson Button nie zdołał awansować do Q3 a Kevin Magnussen ruszy do jutrzejszego wyścigu z drugiej linii! Duńczyk pojechał znakomite kwalifikacje i udowodnił, że dość ryzykowny manewr kierownictwa ekipy z Woking sprawdza się w 100%. Jednak nie wiadomo jak ten kierowca poradzi sobie w jutrzejszym wyścigu. Można tutaj zacytować przykład Bottasa z GP Kanady z poprzedniego sezonu, który zajął świetną pozycję w kwalifikacjach, a w wyścigu był całkowicie innym kierowcą.

Kwaśne miny w Ferrari. Kimi Raikkonen nie zdołał nawet awansować do Q3, rozbijając przy tym swój bolid między zakrętami 3-4. Fin potrzebuje na pewno jeszcze sporo czasu by się zaaklimatyzować w nowym bolidzie. Fernando Alonso zajął co prawda piątą pozycję, lecz to znowu oddaje problemy jakie ma Ferrari w kwalifikacjach. Podobnież zespół z Maranello ma problem nadal z dogrzaniem opon, co może być głównym problemem sesji kwalifikacyjnych dla włoskiej stajni.

Fantastyczne nastroje także w Toro Rosso po tym, jak obaj kierowcy tego zespołu znaleźli się w trzeciej części czasówki. Jean Eric Vergne wywalczył szóste pole startowe, a debiutujący Danil Kvyat ruszy do jutrzejszego wyścigu z ósmego pola. Potwierdza to po raz kolejny teorię, że Toro Rosso buduje bardzo dobre bolidy pod warunki deszczowe. Oczywiście ci kierowcy w połączeniu z tymi bolidami w warunkach deszczowych są w stanie zagrozić nawet najlepszym.

Stawiany w roli czarnego konia Williams lekko zawiódł, zdobywając pozycje numer 9 i 10. Szczerze powiedziawszy jak dla mnie Williams wygląda najładniej z kamery zamontowanej nad kokpitem i do tego ma w sobie coś, co pozwala im optymistycznie patrzeć w przyszłość. Warto dodać że Bottas nie ruszy z swojej wywalczonej dziesiątej pozycji, gdyż został ukarany za wymianę skrzyni biegów, podobnie jak Esteban Gutierrez.

Totalna katastrofa w Lotusie. Na chwilę obecną ten zespół dysponuje najgorszym bolidem w stawce. Pokazują to pozycje ich kierowców - przedostatni był Romain Grosjean, a Pastor Maldonado nie zdołał pokonać nawet okrążenia pomiarowego. Jest to efekt kłopotów finansowych Lotusa. Ich sytuacja w stawce jest najlepszym potwierdzeniem, że bez pieniędzy w Formule 1 nie ma szans na osiągnięcie sukcesu.

Jutro zapowiada się niezwykle emocjonujący wyścig. Deszczowe warunki mają się utrzymać także jutro. Wysoki moment obrotowy powoduje bardzo dużo walki z bolidem, co mogliśmy zauważyć niejednokrotnie. Nie wiadomo ile bolidów dojedzie do mety ze względu na awaryjność oraz zużycie paliwa, gdyż każdy bolid może zabrać na pokład wcześniej wspomniane 100 kg paliwa. To może okazać się także bardzo dużym problemem dla niektórych ekip. Jakie są Wasze typy na jutrzejszy wyścig? Jak dla mnie wygra Hamilton przed Alonso i Ricciardo. Zapraszam do dyskusji w komentarzach ;)

Wyniki kwalifikacji znajdziecie tutaj