Raikkonen o mało co nie rozbił auta wartego milion funtów

Kimi Raikkonen przeszedł do Ferrari i wszyscy myśleli, że będzie tam trzymany na krótszej smyczy niż w Lotusie, ale oczywiście są plusy. Po pierwsze Fin dostaje tutaj całkiem pokaźną pensję, po drugie może jeździć jednymi z najlepszych i najszybszych aut na świcie.

Ostatnio wybrał się na przejażdżkę w La Ferrari po torze w Fiorano. Zresztą sami zobaczcie. Mogło się skończyć źle...