Nowe silniki mocniejsze o 100KM od tego, co zapowiadano wcześniej

Wszystkie zespoły muszą się jeszcze wiele dowiedzieć o nowych jednostkach napędowych. Poniżej znajdziecie kilka ciekawostek, które zdradził
Andy Cowell z Mercedesa.

Twierdzi on, że nowe silniki będą miały około 700 koni mechanicznych, plus dodatkowe 150 z systemu odzyskiwania energii (ERS). Oznacza to, że nowe silniki mogą być o 100KM mocniejsze niż wcześniej zapowiadano. Jednostki V8 z których zrezygnowano z końcem poprzedniego sezonu miały około 750KM.

Oczywiście taka moc może dotyczyć tylko silników Mercedesa, Renault i Ferrari mogą być słabsze.

Cowell potwierdził też, że silniki praktycznie nigdy nie osiągają limitu 15.000 obrotów na minutę. Wynika to z ograniczenia zużycia paliwa w tym sezonie. Optymalnie zespoły chcą utrzymywać zakres obrotów w granicach 10.500.

W tym sezonie skrzynia biegów będzie miała 8 przełożeń do przodu. Przełożenia dla każdego biegu będą ustalane przez zespoły na początku sezonu i nie będzie możliwe dostosowywanie przełożeń w zależności od toru. W związku z tym kierowcy będą korzystać z różnego zakresu biegów na różnych torach głównie między czwartym, a siódmym. Oczywiście tu dużo będzie zależeć od specyfikacji toru, w Monaco wybierane będą niższe biegi, a na Monzie wyższe.

Przed testami słyszałem też dużo plotek dotyczących korzystania z ERS.  Mówiło się o tym, że to komputer będzie decydował o korzystaniu z dodatkowej mocy i zawodnik nie będzie miał możliwości wykorzystania ERS do wyprzedzania, to jednak nie jest prawda. Jeśli w baterii jest moc to zawodnik będzie mógł z niej skorzystać w dowolnym momencie. Po prostu przez dalszą część okrążenia, straci dodatkową moc.

Nowe jednostki napędowe potrzebują 20% więcej chłodzenia. To jak się okazało największy problem Red Bulla podczas pierwszych testów w Jerez. Jak widać na zdjęciu poniżej widać, że tylna sekcja RB10 jest bardzo mocno upakowana. Niektórzy porównują jego wygląd do kobiety w gorsecie.

Czy Adrian Newey nie przesadził z tegoroczną konstrukcją? Takie problemy mu już się zdarzały. McLaren MP4-19 sprawiał bardzo dużo problemów i dopiero w połowie sezonu rozwiązano je wprowadzając model MP4-19B