Top Ad unit 728 × 90

 

Analiza dotychczasowych sesji testowych

Za nami już osiem dni testowych przygotowujących zespoły i ich kierowców do absolutnie rewolucyjnego sezonu w historii Formuły 1. Główna zmiana to oczywiście nowe hybrydowe silniki Turbo 1.6 V6. Oczywiście zmian jest dużo więcej. Zespoły napotykają na różne problemy i każdy z nich ma inne podejście do nowego sezonu. Zapraszam do analizy.

Silniki V6, 8 biegów, większy moment obrotowy, cięższe bolidy, nowe opony i dużo mniejsza przyczepność - to określenia opisujące rewolucję na najbliższy sezon. Te jakże istotne zmiany będą mieć istotny wpływ na rywalizację na torach Formuły 1. Przeobrażenia bolidów w bardziej "ekologiczne" jednostki może spowodować całkowite zmiany w dotychczasowej czołówce, którą jak zwykle otwierał przez cztery ostatnie sezony Red Bull Racing.

Już na tym etapie testów można zauważyć różnice pomiędzy osiągami poszczególnych zespołów, a raczej osiągami poszczególnych jednostek napędowych, bo to jest w tym sezonie bardzo istotny czynnik wpływający na rywalizację. Mamy w tym sezonie trzy jednostki napędowe - Ferrari, Mercedesa oraz Renault. Na czoło rywalizacji silników V6 wychodzi zdecydowanie Mercedes, którego bolidy napędzane tym silnikiem dość zdecydowanie wygrywają sesje testowe. Zauważono także, że jednostki napędowe Mercedesa generują większą prędkość maksymalną od innych jednostek. W porównaniu do Renault jest to przeszło 20-30 km/h różnicy. To w Formule 1 jest przepaść, ale nie wiadomo jeszcze ile paliwa mięli kierowcy jeżdżący bolidami w trakcie wykonywania tego badania prędkości. Problemy Renault związane są głównie z systemem ERS. Renault po raz pierwszy będzie dostarczać ten system sam. Wcześniej to Lotus i Red Bull korzystały z swoich rozwiązań. Być może jest to tylko zasłona dymna. Jeśli chodzi o Ferrari to jest im tutaj bliżej do Mercedesa aniżeli do Renault. Silniki Ferrari są ponoć dobre, lecz nie aż tak dobre jak te zbudowane przez Mercedesa i ten zbliżający się wielkimi krokami sezon 2014 będzie bardzo ciekawym pojedynkiem trzech wielkich dostawców silników.

Warto się teraz przyjrzeć poszczególnym zespołom. Jenson Button przyznał, że najlepiej przygotowaną ekipą do nowego sezonu jest Mercedes. Słowa Brytyjczyka na ten moment wydają się być prawdą. Oczywiście do pierwszego wyścigu jeszcze sporo czasu i dużo może się zmienić. Mercedes szokuje swoim tempem. Już porównywani są do ich bazowego zespołu, jakim był wcześniej Brawn GP, kiedy to podczas sezonu 2009 dokonali rzeczy niezwykłej - dołączając dopiero na ostatnie testy kompletnie nie będąc przygotowanym do nowego sezonu pod względem konstrukcyjnym(m.in. niedopasowanie jednostki napędowej do konstrukcji bolidu, o czym powiedział sam Jenson Button w Top Gear) okazali się najlepsi w całym cyklu sezonu 2009 zarówno w klasyfikacji indywidualnej(tryumfował tam Jenson Button) jak i w zestawieniu konstruktorów. Sam Lewis Hamilton przyznał, że ich nowa konstrukcja zdecydowanie wyprzedza oczekiwania. Ponoć zespół nie spodziewał się takich osiągów na tym etapie testów, co jest dobrym prognostykiem dla tego zespołu.

Eksperci oceniają, że prócz Mercedesa doskonale do nowego sezonu mają być przygotowane bolidy McLarena. Już bez Vodafone w członie nazwy zespół z Woking świetnie radzi sobie na przedsezonowych testach konstrukcji. Potwierdzają to czasy kierowców tego zespołu. Kevin Magnussen i Jenson Button osiągami co prawda nie przodują, lecz ustępują miejsca tylko fabrycznemu zespołowi Mercedesa. To jest prognostykiem na bardzo dobry sezon i odzyskanie dobrego imienia po tym, jak forma zespołu załamała się w poprzednim sezonie. Ponoć nowe wahacze w tylnej części samochodu są innowacyjnym rozwiązaniem, którego regulaminowość już próbował podważać zespół Red Bulla, lecz nieskutecznie.

Ferrari przygotowało bardzo ładny bolid pod względem wizualnym, jednak czy wystarczająco szybki by umożliwić Kimiemu Raikkonenowi i Fernando Alonso walkę o mistrzowski tytuł? Wydawać się może, że znowu Ferrari zbudowało dobrą konstrukcję, lecz czegoś im brakuje, podobnie jak w poprzednich sezonach. Włoska ekipa wydaje się być aktualnie trzecią siłą wśród aktualnych konstrukcji, lecz nie zapominajmy że to tylko testy i musimy mówić o wszystkim w trybie przypuszczającym, bo tylko zespoły wiedzą, a w niektórych przypadkach nawet nie, jaka jest ich realna dyspozycja. Bardzo ciekawie zapowiada się rywalizacja Raikkonena z Alonso tym bardziej, że będą jeździć praktycznie tą samą konstrukcją, bo różnić mogą się jedynie ustawieniami bolidu. Czy Ferrari zdoła walczyć o mistrzostwo?

W tych aspektach ciężko myśleć kierownictwu zespołu Red Bull Racing. Ten zespół ma najwidoczniej duże problemy z swoim nowym bolidem, co potwierdzają przejechane kilometry podczas tegorocznych testów. W Jerez przejechali bardzo mało okrążeń z powodu licznych awarii jednostki napędowej i jej okolic. W Bahrajnie jest już dużo lepiej, jednak do ideału bardzo dużo brakuje. Ponoć problem zespołu z Milton Keynes leży w chłodzeniu silnika. Zbyt mocno "upakowany" tył bolidu powoduje przegrzewanie się części bolidu. Gorące powietrze nie ma gdzie uciekać i w efekcie końcowym silnik ulega destrukcji. Nie pomagały nawet dodatkowe otwory wycinane na szybko w bolidzie Red Bulla. Kierownictwo zespołu pojechało jeszcze podczas testów w Jerez do swojej bazy by popracować nad poprawkami do nowego samochodu. W Bahrajnie zespół późno zaczął testy w pierwszym dniu, a do ostatniej minuty przed wyjazdem było słychać odgłos ciętych części samochodu. Red Bull montował nowe części do swojego samochodu. W podobnej sytuacji jest Toro Rosso, które także zasłynęło z swojej awaryjności w pierwszych czterech sesjach testowych w Jerez. Problem miał leżeć także po stronie jednostki napędowej Renault, która jest ponoć najgorszą jednostką napędową w tym sezonie, a przecież montowana jest m.in. w zespole czterokrotnych mistrzów konstruktorów.

Dużo lepszą konstrukcją może popisać się także Williams, który odwalił kawał dobrej roboty przy tegorocznej konstrukcji. Wydawać by się mogło, że ekipa z Grove czasy z końcówki stawki ma już dawno za sobą. Widać to po czasach osiąganych przez Felipe Massę i Valtteriego Bottasa, choć ten drugi prezentuje gorsze tempo aniżeli Brazylijczyk. Ciekawi możemy być formy zespołu Lotus, który także jest napędzany silnikiem Renault. Ekipa z Enstone dołączyła do testów dopiero w Bahrajnie i także zmaga się z awaryjnością swoich bolidów, jednakże nie jest to problem na tyle związany z jednostką napędową co w przypadku Red Bulla. Może Lotus szykuje podobną formę jak Brawn GP w sezonie 2009?

Sauber i Force India także wydają się być solidnymi konstrukcjami, jednakże nie widać znaczącej poprawy w stosunku do poprzednich lat. Chociaż tutaj możemy się zastanawiać nad Force India, gdyż Hulkenberg prezentuje bardzo dobre tempo w nowym bolidzie hinduskiej stajni. Ciekawi jesteśmy, czy Force India zaprezentuje taką formę jak w pierwszej części poprzedniego sezonu?

Sezon 2014 to szansa na pierwsze punkty dla Caterhama i Marussi. Zmiany konstrukcyjne w samochodach całkowicie mogą wywrócić stawkę do góry nogami, jednak nie wydaje się na tym etapie rywalizacji żeby te dwa zespoły mogły z powodzeniem walczyć o punkty. Jednakże z takimi prognozami musimy wstrzymać się chociaż do inaugurującego sezon GP Australii na torze Albert Park, który odbędzie się już 16 marca bieżącego roku, więc już niedługo!

A jakie są Wasze opinie na temat formy zespołów, ich kierowców oraz jednostek napędowych? Czy Wasze typy są podobne do tych które przedstawiłem tutaj? Gorąco zachęcam do dyskusji pod tym postem.
Wszelkie prawa zastrzeżone F1 Fan Klub © 2010 - 2016 Zdjęcia © Ferrari spa/Ercole Colombo, Renault, Williams, McLaren, Getty Images/Red Bull, Force India/Sutton, Sauber F1 Team, Lotus, Pirelli
This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula One group of companies. F1, and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.