Ryzyko jazdy bolidem F1 na miejscu pasażera

Dwuosobowe bolidy Formuły 1, to bardzo popularne narzędzie marketingowe. Wielu ludzi przecież daje duże pieniądze na zespoły, a nawet nie mają szansy przejechać się bolidem.

Jeszcze kilka lat temu prawie wszystkie zespoły miały swoje bolidy z którymi jeździły na pokazy. Sam pamiętam jak dwa razy mogliśmy oglądać takiego McLarena jak na zdjęciu obok w Polsce. Raz w Mogilnie koło Warszawy, a raz w Poznaniu. Na Vervie też raz był taki bolid, ale nie jeździł po mieście, ponieważ miał za mały kąt skrętu, a przygotowany tor miał zbyt ciasny nawrót.

Obecnie z powodu ograniczeń w testach, zespoły przeważnie posprzedawały te bolidy. Wiele torów takich jak Abu Zabi, czy Silverstone za pieniądze zapewnia je fanom, by każdy mógł zobaczyć jakie warunki panują w trakcie jazdy bolidem.

Oczywiście taki przejazd wiąże się z pewnym ryzykiem, co najlepiej obrazuje pierwszy filmik. Nigel Mansell rozbija na nim bolid Minardi. Nie wiem jak wy, ale ja na miejscu pasażera bym się ....



Na drugim filmiku widać bardzo dobrze przeciążenia panujące w bolidzie. Zobaczcie jak na dohamowaniu po najdłuższej prostej w Abu Zabi pasażer uderza w ściankę między kierowcą. Przyczyny są dwie, słabe mięśnie karku, czy też szyi, no i chyba za słabo przypięte pasy.