Zapowiedź GP Abu Zabi 2013 - Walka Kimiego

Kimi Raikkonen do tej pory w swojej karierze raz startował z 22 pozycji. Miało to miejsce w Bahrajnie w 2006 roku. Fin dojechał wtedy do mety na podium.

Tutaj na torze Yas Marina powoli staje się tradycją, że ktoś jest przesuwany na koniec stawki. Rok temu Sebastian Vettel zatrzymał się po kwalifikacjach, w jego bolidzie było za mało paliwa.

Niemiec w wyścigu dojechał trzeci. Pomógł mu jednak samochód bezpieczeństwa, który wyjeżdżał dwukrotnie. Czy Raikkonenowi uda się podobnie pojechać? Jego kolega z zespołu w Indiach był 17 na starcie i dojechał trzeci, Romain miał jednak więcej nowych kompletów opon bo nie startował w Q2 i Q3.

Będzie trudno o dobry rezultat, ale Kimi już nawet wygrywał z dalszej pozycji. Na Suzuce w 2005 roku startował z 17 pozycji i dojechał pierwszy, wyprzedzając w wspaniałym stylu w pierwszym zakręcie Giarncarlo Fisichellę.

Lotus zapewne będzie chciał skorzystać z strategii podobnej do Red Bulla rok temu. Vettel startował z pit lane, by jego mechanicy wcześniej mogli zmienić ustawienia jego bolidu. Pomogli mu w ten sposób w wyprzedzaniu. Raikkonen nie ma za dużej prędkości na końcu prostych więc redukcja docisku tylnego skrzydła i zmiana przełożeń skrzyni biegów może pomóc.

O co Kimi ma walczyć? Oczywiście o punkty dla swojego "kochanego" zespołu. Wczoraj pojawił się taki, żart związany z tym, że Finowi Lotus w tym sezonie jeszcze nie zapłacił nawet 1€: Raikkonen mógł wybrać start z ostatniej pozycji lub karę finansową... a jako, że u niego krucho z kasą ;-) To oczywiście tylko żarcik.

Tak już na poważnie to Kimi musi w tym wyścigu wyprzedzić chociaż bolidy Ferrari. Grosjean natomiast powalczy z przodu z Mercedesami. To są główni przeciwnicy Lotusa w walce o 2 miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Na sukces w tych pojedynkach mogą liczyć nawet bez samochodu bezpieczeństwa na torze. Kimi w czasie treningów osiągał naprawdę niezłe czasy na dłuższych przejazdach.

Jakie strategie na wyścig? Myślę, że dwa pit stopy w tym krótki stint na miękkiej mieszance. Pirelli nie spodziewa się zróżnicowanych strategii jak miało to miejsce w Indiach. Pierwsza dziewiątka wystartuje na zużytych oponach z Q3, reszta będzie miała dowolny wybór.

Mark Webber po raz drugi w ostatnich trzech wyścigach startuje z pole postion. Ten tor nie należy do jego ulubionych, a przyczyna jest prosta. W 2010 roku mógł wygrać tutaj tytuł mistrzowski i szanse na to były duże. Jak wiemy nie udało mu się to,  a teraz odchodzi powoli z F1.

Ostatnio gdy w pierwszym rzędzie mieliśmy Webbera i Vettela w takiej kolejności słabo wystartowali i wyprzedził ich Grosjean. Czy Australijczykowi uda się tym razem odeprzeć ataki kolegi z zespołu? Mark miał ostatnio dwa razy szanse na pokonanie go dzięki innym strategiom i dwa razy Sebastian był lepszy. Nie oczekujmy też, że zespół pomoże lub Vettel odpuści.

Sam start jest tutaj dość interesujący. Krótka prosta prowadząca do pierwszego zakrętu oznacza małe szanse na wyprzedzanie. Większość kierowców powinna zachować KERS na dwie długie proste po 7 i 9 zakręcie. Tam też będzie ciekawie.

Miejmy nadzieję na ciekawy wyścig. Jak myślicie, na którym miejscu na mecie zamelduje się Kimi?