Nigel Mansell krytykuje przyszłoroczny limit wagi bolidów F1

Mistrz świata Formuły 1 z sezonu 1992 Nigel Mansell skrytykował proponowane zwiększanie limitu wagi bolidów. Co ciekawe, twierdzi on, że limit powinien być wyższy. Haniebna sytuacja i dyskryminacja cięższych i większych kierowców - to jego słowa.

W przyszłym roku waga minimalna zostaje zwiększona, by pokryć wprowadzenie nowych cięższych silników. Jak się jednak okazuje mogą być one cięższe niż zakładano, a wtedy zespoły mogą chcieć oszczędzać wagę wybierając lżejszych kierowców. Więcej o zmianach wagi minimalnej w F1 przeczytaćie tutaj 

"To zła sytuacja. Kierowcy nie są dżokejami. 1 kilogram wagi to średnio 0.035 sekundy na torze o średniej długości. Oznacza to, że Alonso, który waży 68kg ma nad Nico Hulkenbergiem (74kg) ma przewagę 0.2 sekundy na tym torze, jeśli bolid waży tyle samo."

Zresztą nawet jeśli waga jest taka sama to wyższy kierowca sprawia, że środek ciężkości jest wyżej a to też niekorzystna sytuacja.

W tym sezonie minimalna waga to 642kg, za rok limit zostanie podniesiony do 690kg. Mansell twierdzi, że zawodnicy nie mogą tracić masy mięśniowej przez niski limit. W trakcie jego kariery gdy nie było kontroli trakcji i wspomagania kierownicy zawodnicy musieli być silni. Nie rozumie, dlaczego teraz zawodnicy muszą się aż tak poświęcać.

Jenson Button, który waży 74-75kg również walczy z wagą. Brytyjczyk od trzech lat stara się ograniczać to co je by nie rozbudowywać mięśni. Uważa, że za rok będzie to wyglądało jeszcze gorzej...

źródło