Top Ad unit 728 × 90

 

Grosjean bagatelizuje kontrowersyjny przekaz radiowy

Romain Grosjean odniósł się do walki o 2. miejsce podczas dzisiejszej Grand Prix Korei. Francuz przekonuje, że w manewrze wyprzedzania przez zespołowego partnera, Kimiego Raikkonena, nie było nic kontrowersyjnego. Zapis rozmowy kierowcy z zespołem zdaje się jednak mówić co innego.

W późnej fazie wyścigu Raikkonen skutecznie zaatakował Grosjeana na dojeździe do Zakrętu 1. Chwilę później można było wychwycić napięte rozmowy dotyczące ewentualnej możliwości ponownego wyprzedzania i odzyskania pozycji. Punktem kulminacyjnym przekazu było nakazanie Romainowi, by ten uśmiechał się na podium. Cała sytuacja miała być przedyskutowana później.

Po wyścigu Grosjean stwierdził, że utrata 2. lokaty była spowodowana jego własnym błędem.

"Nieszczęśliwie dla mnie, a korzystnie dla Kimiego, pojawił się Safety Car. Popełniłem drobny błąd, moja wina, i Kimi mnie wyprzedził. Wtedy pojawiły się żółte flagi, więc nie mogłem skorzystać z DRS.

Nie słyszałem większości przekazu radiowego. Dziś byłem szybszy, ale to tor, na którym wyprzedzanie jest niemal niemożliwe. Powinienem był uniknąć najechania na sztuczną trawę w Zakręcie 15 i to by było na tyle. To był mój błąd, ale to nie koniec świata."

Kimi Raikkonen podsumował całe zdarzenie w typowy dla siebie sposób, przyznając, że dzisiejsze wyprzedzanie było dość rutynowym manewrem.

"[Grosjean] popełnił błąd w przedostatnim zakręcie, a ja dobrze się napędziłem. Wydaje mi się, że kilka razy odbijał w lewo. Usłyszałem, że na długiej prostej będą żółte flagi, więc widziałem, że nie będzie mógł zrewanżować się przy użyciu DRS. Postanowiłem wyprzedzić, to nie było zbyt trudne."

Lotus stara się w tej sytuacji uspokoić Romaina. „Porozmawiamy o tym w boksach, po wszystkim, a teraz wielki pier… uśmiech na podium, wielki pier… uśmiech.” - Taki przekaz miał usłyszeć Francuz po zakończeniu wyścigu. Można zrozumieć Grosjeana w tym, że chce być teraz ich kierowca numer jeden, Raikkonen już prawie jest zawodnikiem Ferrari, na dodatek więcej pieniędzy będzie ich kosztowało drugie miejsce Kimiego niż Romaina. W każdym razie F1 rządzi się zawsze swoimi prawami, pomimo polityki jaka ma tu miejsce, wyścig to wyścig i wygrywa pierwszy na mecie.

Źródło
Wszelkie prawa zastrzeżone F1 Fan Klub © 2010 - 2016 Zdjęcia © Ferrari spa/Ercole Colombo, Renault, Williams, McLaren, Getty Images/Red Bull, Force India/Sutton, Sauber F1 Team, Lotus, Pirelli
This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula One group of companies. F1, and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.