Grand Prix Abu Dhabi - wyścig ropą i gazem ziemnym płynący

Przed fanami F1 ostatnie trzy wyścigi w sezonie 2013. Mimo, iż wiemy kto zostanie mistrzem świata, teoretycznie walka o pozostałe pozycje wciąż trwa.

Gdy u nas jesień chyli się ku zimie, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich temperatura sięga 38 stopni Celsjusza. W takich warunkach pogodowych Formuła 1 zawita do emiratu Abu Zabi na tor Yas Marina Circuit. Najbogatszy obszar w surowce i przez wielu uznawany za najpiękniejszy- idealnie wpasowuję się w ekskluzywny sport, jakim jest seria F1. Zważywszy na fakt, iż na chwilę obecną wszystkie bilety zostały wyprzedane, wiele mówi o zainteresowaniu sportem. Zespoły również jak co roku od 2009, starają się wspiąć na wyżyny swoich możliwości, by uzyskać w miejscu o największej liczbie miliarderów, sponsorów.

Inwestycja w tor oraz cala infrastruktura wynosiła 400 milionów dolarów. Obawiano się, że wymyśle projekty i zastosowane technologię, nie znajdą pokrycia pieniężnego. W końcu byłby to drugi tor na Bliskim Wschodzie. Jednakże szejkowie arabscy osiągnęli plan inwestycyjny i dzięki projektowi Hermanna Tilke, Formuła 1 w 2009 roku zagościła na dobre w Abu Dhabi.

5,5 km tor to majstersztyk sam w sobie. Systemy odprowadzające wodę i prowadzące instalacje elektryczną, to technologia prawie kosmiczna. Należy wspomnieć, bo mało kto o tym wie, że prace nad torem wykonywała firma Hauraton z Poznania. Jest to niesamowity prestiż, a w przeciągu 4 wyścigów odbywających się na torze Yas, nie usłyszałam ani słowa na ten temat od polskich komentatorów.

Tor Yas Marina o ruchu przeciwnym do wskazówek zegara, jest torem teoretycznie szybkim i prostym i na teorii się kończy. Wiele łuków jest skonstruowane na zewnątrz, co przy większej prędkości skutkuję, tym iż bolid wpada w poślizg i traci cenne czas. Nawierzchnia jest szeroka- więc miejsc na wyprzedzanie nie zabraknie. Kolejne sekwencje zakrętów mocno eksplorują opony, silnik i skrzynie biegów. O tym muszą pamiętać kierowcy, którym do końca sezonu pozostały ostatnie jednostki napędowe. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się szykana 5,6 i 7. Tam prędkość jest bardzo minimalizowana- do 70 km/h. Co ciekawe, po szykanie następuje praktycznie zwrot o 90 stopni i wyjście na bardzo długą prostą ze strefą DRS i pułapką czasową wynoszącą 330 km/h. Między zakrętem 18 i 19 architekci umiejscowili hotel, pod którym będzie się toczyć rywalizacja. Po zakręcie 21 bolidy wpadają wręcz natychmiast na linię start/ mety.

Osoboście nie mogę doczekać się całego weekendu i atmosfery, która będzie panować w Abu Dhabi. Sam występ znanego rapera Jay Z oraz wielu innych artystów, zapowiada nie lada gratkę dla widzów.

Vettel- niekwestionowany mistrz, będzie chciał zwyciężyć trzeci raz. Czy uda mu się to? Czy po wyścigu na Bliskim Wschodzie, rozstrzygną się losy pozostałych kierowców w F1?