GP Indii może się nie odbyć - aktualizacja

My tu gadu gadu, czy kolejne wyścigi w Indiach będą miały miejsce, a tu nagle okazuje się, że tegoroczny wyścig może się nie odbyć. Sąd najwyższy zadecyduje jutro, czy niedzielny wyścig na torze Buddh International będzie mógł wystartować.

Amit Kumar wniósł pozew przeciwko organizacji wyścigu. Twierdzi, że organizatorzy nie zapłacili należnych podatków za zeszłoroczny wyścig.

Kumar wcześniej udanie zablokował zwolnienie z podatków organizatorów w rządzie regionu Uttar Pradesh. Twierdził on, że Formuła 1 to rozrywka, a nie sport. Dlatego też nie powinni oni być zwolnieni z podatków. W tym roku podatek ten zostanie zapłacony poprzez podwyższenie cen biletów.

Organizatorzy - Jaypee Sports powiedzieli dla BBC: “Cokolwiek zadecyduje są, zgodzimy się z ich decyzją"

Grand Prix Indii już straciło miejsce w kalendarzu na przyszły sezon, te polityczne utarczki raczej nie wpłyną pozytywnie na ich mało prawdopodobny powrót w sezonie 2015.

Jeśli niedzielny wyścig zostałby odwołany i zamiast niego nie rozegrany żaden inny to Sebastian Vettel i Red Bull zostaliby automatycznie mistrzami klasyfikacji kierowców i konstruktorów.

źródło

Aktualizacja 
Prezes Hinduskiej Federacji Sportów samochodowych, Vicky Chandhok powiedziała, że "Wyścig na pewno się odbędzie, nie ma co do tego żadnych złudzeń"

źródło

Aktualizacja 25.10
Francuska Agencja Prasowa donosi, że sąd najwyższy ma przełożyć o tydzień później wysłuchanie wniosku Kumara i tym samym Grand Prix Indii odbędzie się.