Dlaczego bolidy Formuły 1 są coraz cięższe?

Jeszcze kilkanaście lat temu waga bolidu Formuły 1 nie ulegała większym zmianom. Ostatnio jednak regulamin podwyższa wagę minimalną co rok. Ten trend nie ulegnie zmianom w przyszłym sezonie. Obecnie muszą one ważyć minimum 642 kg, od przyszłego sezonu limit wzrośnie do 690 kg.

Przepis ten został wprowadzony po raz pierwszy w sezonie 1961. Poniżej w tabeli znajdziecie jak zmieniała się minimalna waga bolidów Formuły 1.

Rok 1961 1965 1966 1968 1969 1971 1972 1973 1980 1981 1982 1983 1986 1987 1988
Min waga 450 450 500 500 530 530 550 575 575 585 580 540 540 500 500
Rok1989 1993 1994 1995 2008 2009 2010 2011 2013 2014
Min waga 500 500 515 595 595 605 620 640 642 690

Jaki jest powód wprowadzania takich zmian? Oczywiście chodzi o bezpieczeństwo kierowców. W latach '60 wszyscy zauważyli, że konstruktorzy mają obsesję na punkcie obniżania wagi. Co w konsekwencji było niebezpieczne dla kierowców. Wiercenie dziur w bolidach było codziennością.

Jednym z prekursorów takiego działania był Colin Chapman. Spierał on się z tezą, że jego bolidy są niebezpieczne. Twierdził, że to właśnie te cięższe mają więcej wypadków.

Limit jednak w F1 pozostał, a w kolejnych latach był zwiększany. Wagę zwiększano między innymi by w bolidach zamontować gaśnice, KERS, itp.

Skoro pojawił się przepis znaleźli się tacy, którzy próbowali go obejść. W sezonie 1981 zespół Brabham był oskarżany o posiadanie drugiego, lżejszego chassisu używanego tylko podczas kwalifikacji. Dla przykładu w Monaco zakładano specjalne hamulce z włókna węglowego oszczędzając 12 kg, zakładano też mniejszy bak paliwa. Bolid nie był jednak ważony zaraz po zatrzymaniu.

Tak się jednak nie działo. Mechanicy z bolidami mogli zrobić wszystko. W tym uzupełnić wodę i oleje. W ten sposób w bolidach montowano zbiorniki z wodą, którą opróżniano podczas startu. Cały wyścig bolid miał wagę niższą niż zapis w regulaminie. Tuż przed badaniem technicznym wodę uzupełniano więc nikt teoretycznie przepisów nie łamał.

W 1982 podczas GP Brazylii zdyskwalifikowano Nelsona Piquet i Keke Rosberga. Oba bolidy miały 27l zbiornik, który został uznany za nieprzepisowy. Część zespołów nawet zbojkotowała kolejny wyścig w San Marino. Musieli przeprojektować bolidy by faktycznie spełniały wymogi regulaminu dotyczące minimalnej wagi. Wystartowało w nim tylko 14 zawodników (był to ostatni wyścig Gillesa Villeneuve

W sezonie 1995 zmieniono zapis w regulaminie. Teraz minimalna waga nie odnosiła się już tylko do bolidu, ale też kierowcy. Kierowcę ważono raz na początku sezonu w ten sposób ustalając ile kilogramów trzeba dodać do wagi bolidu, jeśli zawodnik z jakiejś przyczyny nie mógł się pojawić podczas ważenia po wyścigu. Okazało się, że kilku zawodników specjalnie przytyło przed rozpoczęciem sezonu.

Schumacher ważył 77 kg podczas oficjalnego ważenia jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. Gdy rok wcześniej jego waga wynosiła 69 kg. Natomiast po jednym z wyścigów jego waga wynosiła 71,5 kg.
W danym Grand Prix jednak nie oszukali. Waga kierowcy z bolidem wynosiła 599kg.

W ostatnich latach limit wagi wzrasta bardzo szybko. Tym razem bezpieczeństwo nie jest brane pod uwagę. Dużo się mówi o pomaganiu samym zawodnikom. Nick Heidfeld np w BMW korzystał z KERS, a Robert Kubica nie. Powód? Polak był o 13kg cięższy dlatego zespół nie chciał zwiększać wagi bolidu. Teraz gdy limit wzrasta zawodnicy nie będą musieli obawiać się, że ktoś nie będzie chciał z nimi podpisać kontraktu ponieważ są za "grubi"

Ogólnie rzecz biorąc zmiany te powinny być pozytywnie odbierane. Nie wiem tylko czy ciągłe zwiększanie wagi nie będzie miało wpływy na bezpieczeństwo, tylko tym razem w negatywnym znaczeniu. Cięższy bolid trudniej wyhamować, a i moc uderzenia przy takiej samej prędkości jest większa.