Morelli się odezwał. Kubica wraca w ...

Menedżer Roberta Kubicy Daniele Morelli poinformował w rozmowie z włoskim magazynem "Italiaracing", że jego podopieczny w styczniu ma wrócić za kierownicę bolidu wyścigowego. Na początku mają to być testy bolidem Formuły Renault 2000, a następnie – jeśli wszystko będzie szło zgodnie z planem – nastąpi przesiadka do mocniejszego auta Formuły Renault 3,5 i w końcu do wyścigówki Formuły 1.

– To prawda, że mamy do czynienia z pewnym opóźnieniem w procesie rehabilitacji – przyznał Morelli, który w czerwcu nie wykluczał jeszcze możliwości powrotu Kubicy do ścigania w Formule 1 w trakcie sezonu 2011. – Robert będzie mógł rozpocząć swoją pracę, kiedy będzie fizycznie gotowy i znajdzie się w takim stanie, jak przed lutowym wypadkiem. Celem był powrót na tor z zespołem Lotus Renault przed zakończeniem naszego kontraktu, który wygasa 31 grudnia. Myślę, że do tego czasu nie będziemy w stanie jeszcze stwierdzić, czy Robert jest w stanie się ścigać.

Menedżer kolejny raz podkreślił, że Kubica mocno pracuje nad powrotem do pełni sprawności. – Codziennie jestem świadkiem jego determinacji i silnej woli – powiedział. – Jest bardzo mocnym kierowcą i wszyscy o tym wiedzą. Jestem pewien, że się nie zmienił. On sam zadecyduje o tym, kiedy będzie gotów sprawdzić się w samochodzie F1.

Zdaniem Morelliego pierwsze testy na torze nastąpią w samochodzie Formuły Renault 2000 – takim, jakim Kubica ścigał się w latach 2001-2002 po zakończeniu kariery w kartingu. To małe, wyposażone w skrzydła wyścigówki z silnikiem o pojemności dwóch litrów i mocy około 190 koni mechanicznych. – Po takim teście Robert powie nam, czy nie odczuwa bólu i czy wszystko jest w porządku – mówi Morelli. – Potem nadejdzie czas na mocniejszy samochód, być może Dallarę Formuły Renault 3,5. Robert świetnie go zna, zdobył nim mistrzostwo World Series by Renault w 2005 roku. Jeśli poradzi sobie z jazdą takim autem, to będzie oznaczało, że nie będzie problemów z szybką jazdą samochodem F1.

źródło: Italiaracing