Top Ad unit 728 × 90

 

Opony nie są problematyczne tylko w Formule 1

W F1 wiele mówi się o oponach, o tym jak szybko się zużywają, jak kierowcy narzekają, że nie mogą przez cały wyścig jechać na 100% swoich możliwości bo muszą się troszczyć o ogumienie. Oczywiście wszystko to, by wyścigi były troszkę ciekawsze. W sezonie 2005 przez jeden rok obowiązywał przepis, który nie pozwalał na zmianę opon w trakcie wyścigu.

Bridgestone i Michelin przygotowały wtedy takie mieszanki, które wytrzymywały cały wyścig. Kierowcy do alei serwisowej zjeżdżali tylko po to by tankować bolidy. Teraz sytuacja się odwróciła, mamy zmianę opon, a tankowania brak.

Dlaczego teraz wspominam o sezonie 2005? Jutro mamy wyścig Moto GP. Oczywiście poza tym, że jest to najwyższa klasa wyścigowa, ale na dwóch kółkach, to z F1 ma mało wspólnego. Wyścig w Australii będzie jednak wyjątkowy i po części będzie przypominał sytuację z GP USA z wspomnianego już przez mnie roku.

W Moto GP i Moto 2 dostawcy opon (odpowiednio Bridgestone i Dunlop) nie byli przygotowani na warunki panujące na torze. Temperatura jest zbyt wysoka, opony zbyt miękkie. Gumy po prostu się rozpadają. Jak postanowiono rozwiązać tą sytuację?

W Moto 2 mamy skrócony wyścig z 25 do 13 okrążeń. Natomiast w Moto GP wprowadzono zupełnie inną formułę... zmiany motocykla w trakcie wyścigu.
  1. Wyścig liczyć będzie 26 okrążeń (pierwotnie miało ich być 27)
  2. Każdy zawodnik będzie zmuszony przynajmniej raz zjechać do boksu i zmienić motocykl na drugi, który założone będzie miał świeże opony.
  3. Zawodnik nie może przejechać na jednym komplecie opon więcej niż 14 okrążeń, co oznacza, że jeśli któryś kierowca zjedzie do boksu przed okrążeniem numer 12 – będzie musiał zjechać na zmianę motocykla po raz drugi
  4. Zawodnicy używający „fabrycznych” i „satelickich” motocykli będą musieli użyć „twardej” opony (oznaczonej B51DR). Dodatkowe opony zostaną dostarczone przez Bridgestone.
  5. Zawodnicy używający motocykli „CRT” będą musieli użyć „twardej” opony dla CRT (oznaczonej B50DR). Dodatkowe opony zostaną dostarczone przez Bridgestone.
  6. Strefa ograniczonej prędkości na wjeździe i wyjeździe z pit-lane zostanie wydłużona. Ponadto strefa wyjazdu będzie dokładnie oznaczona białą linią, której przekroczenie skutkować będzie karami.
Już pomijając fakt, jak rozwiązany został problem to w Moto GP wszyscy na uwadze mieli dobro sportu i fanów tych na trybunach i przed telewizorami. W USA w sezonie 2005 w Formule 1 mogliśmy natomiast oglądać farsę...

Wyścig na torze Indianapolis był w F1 wyjątkowy. Tylko zakręt nr 13 na tym torze w tej specyfikacji jest zakrętem nachylonym. Przez to opony poddawane są innym przeciążeniom niż gdziekolwiek indziej w kalendarzu. W trakcie treningów miały miejsce wypadki właśnie w tym miejscu związane z oponami Michelin.

Przedstawiciele dostawcy opon oświadczyli, że dopóki nie zostanie zmniejszona prędkość bolidów w zakręcie 13, nie mogą zagwarantować bezpieczeństwa swoich opon na więcej niż 10 okrążeń. Ich propozycja rozwiązania tej sytuacji to wprowadzenie szykany w tym miejscu, by spowolnić bolidy. Z opon tej firmy korzystały w tym sezonie zespoły: BAR, Renault, Williams, McLaren, Sauber, Red Bull i Toyota.

Whiting odpisał, że dozwoliłby wymianę opon, ponieważ w grę wchodzi bezpieczeństwo kierowców.

Zespoły nie chciały się jednak zgodzić na zjazd do alei serwisowej co 10 okrążeń. Nalegały na szykanę. Pojawił się nawet pomysł by nie zaliczać tego wyścigu do mistrzostw świata, ale by chociaż miał miejsce.

Ecclestone nie był zadowolony z tego rozwiązania. Już wtedy powiedział, że to nie wina zespołów, tylko Michelina. Zaznaczył, że ich przyszłość w sporcie motorowym "nie jest dobra".

Ostatecznie nie doszło do żadnego porozumienia. W wyścigu wystartowały 3 zespoły korzystające z opon Bridgestone, z którymi nie było problemów - Ferrari, Jordan i Minardi. Pozostali zjechali do boksów po okrążeniu rozgrzewkowym. W wyścigu wzieło udział 6 kierowców... F1, królowa motorsportu.

Pod względem marketingowym i pewnie wieloma innymi, był to jeden z najgorszych momentów w Formule 1 w ostatnich latach.

Oczywiście problemem było dwóch dostawców opon, pieniądze i chyba próba pokazania wyższości. Czy nie lepiej było pójść tak jak w ten weekend w Moto GP na jakiś kompromis? 
Wszelkie prawa zastrzeżone Polski Fan Klub Formuły 1 © 2010 - 2016 Zdjęcia © Ferrari spa/Ercole Colombo, Renault, Williams, McLaren, Getty Images/Red Bull, Force India/Sutton, Sauber F1 Team, Lotus, Pirelli
This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula One group of companies. F1, and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.