Top Ad unit 728 × 90

 

Nocny wyścig F1 - Grand Prix Singapuru

Ostatnim wyścigiem wieńczącym miesiąc wrzesień, jest nie byle jakie Grand Prix, bo w Singapurze. Jest to bardzo młode GP, gdyż wystartowało w kalendarzu F1 w 2008 roku. Wielu fanów jak i kierowców czekało na taki rodzaj wyścigu- mianowicie - wyścigu nocnego. Dodając, że to tor uliczny, nikt nie jest w stanie podważyć słów ekscentrycznego Ecclestone'a, iż jest to najbardziej dramatyczny i nastrojowy tor w całym kalendarzu.


Tor tworzony na ulicach Singapuru, zwany Marina Bay Street Circuit, wraz z całym placem i budynkami go okalającymi ma 799,000 m2 powierzchni. Co roku jest skrzętnie dopracowywany i ulepszany dla bezpieczeństwa kierowców. Całe zagospodarowanie przestrzenią możemy zobaczyć na oficjalnej stronie obiektu. Tego roku FIA zrezygnowała z szykany w zakręcie 10. Trzy wysokie krawężniki powodowały, przy ataku bolidów, wyrzucanie ich w powietrze. Co za tym idzie, kierowcy byli narażeni na brak jakiejkolwiek przyczepności w tym miejscu. Często mokry tor po deszczach równikowych, potęgował niebezpieczeństwo tego zakrętu. Wielu fanów jak i ekspertów, nie zgadzają się ze zdaniem organizatorów i pragnęli by ta szykana pozostała. Przypuszczalnie entuzjaści chcą by wyścig nie stracił na atrakcyjności, gdyż tor Marina Bay, należy do tych torów o wielu zakrętach (aż dwudziestu trzech) i krótkich prostych, bez większej prędkości. Cały wyścig trwa bardzo długo, bo aż blisko 2 godziny.

Trudno nie wspomnieć o niesamowitym rozwiązaniu związanym z oświetleniem całego toru. Kosztem 53 milionów dolarów, przy wykorzystaniu 108 km kabli, uzyskano na torze oświetlenie mocy ponad 13 milionów watów przy 24 generatorach prądu! Efekt całego oświetlenia, budynków, miasta i w końcu toru zaprojektowanego przez Hermana Tilke'a, jest porażający. Miejsce wyścigu jest prawie dziesięciokrotnie bardziej oświetlone niż stadion piłkarski. Reflektory zostały zaprojektowane tak, by bolidy nie rzucały cienia. Nie dziwi zatem cena najdrożej sprzedanego biletu w historii tego GP na weekend. Wyniosła ona 4,226 mln dolarów.

Po ogromie przepychu i technologii w całym GP Singapuru, należy przejść do samej specyfikacji toru. Wyścigi uliczne zawsze będą charakteryzować się nierówną nawierzchnią eksplorującą opony. Także w tym wypadku nie ma odstępstwa. Silne dohamowania do 23 zakrętów, na długości 5 km, to duży sprawdzian dla skrzyni biegów.

Kierowcy po starcie mocno dohamują z 229 km/h, by przejechać zakręty 1-4. W piątym, problemem jest słaba przyczepność poza linią jazdy. Wyprzedzanie w tym miejscu powinno być naturalne, jednak kierowcy rzadko się na nie decydują przez źle nagumowane pobocze. Po tym zakręcie bolidy będą miały szanse na rozwinięcie większej prędkości, tam też będzie pierwsza strefa DRS. Jednakże z braku przyczepności długo przed zakrętem siódmym, samochody zaczną wyhamowywać. Kończąc szykanę, wjadą w zmodyfikowany 10 łuk. Sektor drugi oraz trzeci to mix bardzo wolnych zakrętów, często uznawanych za mało atrakcyjne. Należy pamiętać, że przeciążenia, na które kierowcy są narażeni na tym torze, są długotrwałe i ich częstotliwość mordercza. Gdy 1/3 toru przejeżdża się na ciągłym dohamowaniu i gdy jest on słabo nagumowany- wysiłek fizyczny reprezentantów stajni, jest ogromny. By dobrze zakończyć okrążenie, należy wyjść z optymalnej linii jazdy z ostatniego zakrętu, który jest bardzo zdradliwy- ma krótki wierzchołek. Po ataku na tarki, samochody wjadą w drugą strefę DRS, by zacząć nowe okrążenie.

Jak poradzą sobie zawodnicy z linią jazdy przeciwną do ruchu wskazówek zegara, przy temperaturze sięgającej 30 stopni Celsjusza i wilgotności 90 %? Sebastian Vettel oraz Fernando Alonso mają na koncie po dwa tytuły Grand Prix Singapuru. Może Lewis Hamilton dołączy do grona kolegów z drugim zwycięstwem.
Wszelkie prawa zastrzeżone Polski Fan Klub Formuły 1 © 2010 - 2016 Zdjęcia © Ferrari spa/Ercole Colombo, Renault, Williams, McLaren, Getty Images/Red Bull, Force India/Sutton, Sauber F1 Team, Lotus, Pirelli
This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula One group of companies. F1, and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.