Top Ad unit 728 × 90

 

DRS po 51 Grand Prix - zostawić, czy zmienić?

Drag Reduction System, czyli DRS został wprowadzony do bolidów Formuły 1 dokładnie 51 wyścigów temu. Czy przypadkiem teraz gdy czeka nas tyle zmian w sezonie 2014, nie powinniśmy się z nim rozstać? Ruchome elementy aerodynamiczne były zakazane przez wiele lat. W sezonie 2011 dostaliśmy ich ubogą wersję z której może korzystać tylko zawodnik jadący z tyłu, by z łatwością wyprzedzać...

Dlaczego powstał DRS? Idealnie obrazuje to wykres poniżej. Pokazuje średnią ilość manewrów wyprzedzania na wyścig (plus w trakcie suchych i deszczowych Grand Prix). Ilość ta drastycznie spadała na przestrzeni ostatnich lat. Może teraz kilka liczb - w sezonie 2005 - 204 manewry, 10 na wyścig... sezon 2011 - 1152 manewry, prawie 61 na wyścig.


W trakcie dwóch ostatnich dekad coraz większe znaczenie miała aerodynamika bolidów. Przez to zawodnik jadący z tyłu miał problem z zbliżeniem się do bolidu go poprzedzającego z powodu turbulencji. Coraz mocniej przeszkadzało to w wyprzedzaniu. Dlatego w sezonie 2009 wprowadzono to wielkie przednie skrzydło i małe tylne. Niestety to też nie pomogło. Wprowadzono DRS i nagle liczba manewrów skoczyła drastycznie w górę, ale jest pewne ale.

DRS to sztuczne manewry wyprzedzania. Można łatwo się domyśleć, że wcześniej kierowca faktycznie musiał się namęczyć by znaleźć się z przodu, a teraz wystarczy, że przyciśnie guzik. Dodatkowo wiele zależy od położenia strefy DRS. Czasami jest ona zbyt długa i tym bardziej ułatwia wyprzedzanie.

Liczba wyprzedzeń urosła, ale w sztuczny sposób. W pierwszym sezonie mówiło się, że długość stref zostanie poprawiona. Prawda jest taka, że w 90% przypadków wygląda to tak, że manewr następuje w połowie prostej, a nie w samej strefie hamowania.

Kolejny minus to punkt detekcji. Już w kilkunastu wyścigach widziałem jak zawodnik specjalnie zwalniał by przejechać jako drugi punkt detekcji. Potem spokojnie wyprzedzał korzystając z DRS-u.

Chyba wszyscy się ze mną zgodzą, że więcej emocji niż DRS przyniosły nam opony Pirelli. Mieliśmy wyścigi w których podczas ostatnich okrążeń nie wiadomo było, czy danemu zawodnikowi opony wytrzymają, a inny czy nie zyska na późnej zmianie na nową mieszankę.

Pomysł na zmiany

Moim zdaniem zła jest koncepcja tych dodatków w Formule 1. Zawodnicy powinni mieć w trakcie wyścigu ograniczoną liczbę aktywacji DRS. Mogliby z nich korzystać do obrony jak i do ataku. W ten sposób liczyłaby się taktyka. Ktoś mógłby zachować DRS do końca wyścigu, kto inny wcześniej by go już wykorzystał. Można by z niego korzystać też w trakcie całego okrążenia, nie tylko w określonych strefach.

Podobna zmiana powinna objąć KERS. Co jakby dać kierowcą kilka minut dodatkowej mocy w trakcie wyścigu i tylko oni by decydowali kiedy z niej korzystać. Teraz prawie zawsze korzystają w tych samych miejscach na torze.

Moim zdaniem te 2 zmiany sprawiłyby, że wyścigi stałyby się ciekawsze. Może manewrów wyprzedzania nie było by tak dużo, ale może liczy się jakość a nie ilość. Zostawiłbym więc DRS, ale zmienił jego koncepcję, a Wy?
Wszelkie prawa zastrzeżone Polski Fan Klub Formuły 1 © 2010 - 2016 Zdjęcia © Ferrari spa/Ercole Colombo, Renault, Williams, McLaren, Getty Images/Red Bull, Force India/Sutton, Sauber F1 Team, Lotus, Pirelli
This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula One group of companies. F1, and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.