Pewnie ciekawi was, co z tym Giermaziakiem w F1?

poniedziałek, listopada 21, 2011

Wczoraj całą Polskę obiegła informacja dotycząca testów Kuby w Formule 1. Dziś miała się odbyć konferencja prasowa, podczas której te informacje miały być potwierdzone. Mieliśmy poznać szczegóły. Jak to się skończyło?

Dziś nawet na stronie Eurosportu cytowano mój sceptycyzm dotyczący wczorajszych informacji. Czego dowiedzieliśmy się dziś?

Giermaziak zdradził, że otrzymał zaproszenie na testy od dwóch zespołów Formuły 1 oraz, że cztery zespoły GP2 chcą by dla nich startował. Niestety nie poznaliśmy żadnych nazw.

„Tych zespołów jest bardzo niewiele, także możecie próbować trafić! Na pewno skorzystamy z zaproszenia. Kiedy i gdzie te testy się dokładnie odbędą – taki termin nie został jeszcze ustalony. To będzie w 2012 roku” – powiedział menedżer Kuby, Damian Raciniewski.

„Nie chcemy, aby Kuba wchodząc do serii GP2, czy Formuły 1 w przyszłości, wszedł tam tylko na chwilę. Zależy nam, aby wszedł tam w tym momencie, kiedy będzie już na sto procent przygotowany – i w tym momencie, w którym będziemy pewni, iż nie będzie to epizod jednego sezonu, ale Kuba zagości tam na wiele, wiele lat”.

„Trzeba sobie zadać pytanie, czy chcemy wejść do słabego zespołu i nie liczyć się w stawce, ale być w Formule 1, czy czekać na szansę od dobrej ekipy. Trzeba mieć trochę szczęścia. Musi się znaleźć wolne miejsce. Po sezonie Formuły 1 mamy dwa – trzy wolne miejsca, ale chętnych kierowców jest dużo, dużo więcej” – zakończył menedżer trzeciego kierowcy tegorocznej Porsche Supercup.

Ponownie podsumowując. Zaproszenie może i jest na testy. Jeśli faktycznie byłby to zespół czołówki to moim zdaniem raczej by się pochwalili. Gdyby chociaż w GP2 chciałby go jakiś dobry zespół to na pewno nie mówiłby, że lepiej czekać na szanse dobrej ekipy niż wejść do słabego zespołu.

Co tu dużo mówić to jest naprawdę utalentowany kierowca. W Porsche SuperCup pokazał na co go stać. Tylko ściganie się bolidem F1, GP2, czy nawet jeszcze wolniejszych Formuł to inna para kaloszy w której Kuba narazie się nie sprawdził i nie może się pochwalić dużym doświadczeniem.

Jak to mi dziś kolega z f1talks.pl napisał "ty chyba nie kochasz swojej ojczyzny " po tym co napisałem o szansie Giermaziaka wczoraj. To nie jest tak, po prostu staram się realnie przyglądać się przyszłości Kuby i mam nadzieję, że w przeciągu kolejnych sezonów osiągnie kolejne rezultaty, które pozwolą mu zajść wyżej na szczeblach wyścigowej kariery.